Rozwiązania 3D


iGo3D Polska – największy specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D podpisał właśnie  kontrakt z AB S.A. – największym broadlinerem elektroniki w  Europie Środkowo-Wschodniej. Grupa kapitałowa AB jest numerem jeden wśród dystrybutorów elektroniki w regionie CEE i jednym z największych dystrybutorów w Europie. Prowadzi działalność w Polsce, Czechach i na Słowacji oraz w wielu innych krajach Europy i świata, sprzedając produkty największych światowych producentów nowoczesnych technologii. Atutami AB są skala działania (największy dystrybutor w CEE), efektywna i skuteczna logistyka,  bezpieczne finansowanie oraz pełny dostęp do klientów – Partnerów – poprzez najlepszy zespół handlowy jaki istnieje na  polskim rynku dystrybucji. Firma iGo3D jest specjalizowanym dystrybutorem rozwiązań druku 3D w Polsce. Wybiera najlepsze i sprawdzone oferty, doradza w wyborze odpowiedniego sprzętu. Posiada rozbudowaną procedurę badawczą, testuje wszystkie produkty w ofercie, dzięki temu dostarcza tylko pewne, optymalne i sprawdzone rozwiązania. iGo3D świadczy wsparcie przed- i posprzedażowe, posiada odpowiednie zaplecze techniczne oraz specjalistów w dziedzinie obsługi i serwisu drukarek 3D. iGo3D to spora grupa z główną siedzibą w Hanowerze.  Jest jednym z największych dystrybutorów i liderów rozwiązań technologii 3D w Europie. Posiada swoje oddziały między innymi w takich krajach jak Niemcy czy Rosja, ale swoim działaniem obejmuje Szwajcarię, Holandię, Austrię i inne kraje. Zajmuje pozycję lidera na rynku niemieckim. iGo3D Polska, jako  oddział niemieckiego dystrybutora w Polsce w pełni korzysta z tego potencjału na naszym rynku. Owocem tej strategicznej współpracy będzie profesjonalne wprowadzenie technologii 3D do Polski: szerzenie wiedzy na jej temat, pokazywanie możliwości i wykorzystania rozwiązań 3D w przedsiębiorstwach i w naszych domach – ale to wszystko przy 100% współpracy z Partnerami. Celem sojuszu jest budowa efektywnego i skutecznego kanału sprzedaży dla promocji rozwiązań 3D. iGo3D oraz AB chcą wspólnie  przybliżyć  technologie druku 3D w Polsce poprzez kanał Partnerski, Dzięki  zintegrowanym działaniom iGo3D i AB S.A powstaje  kompletny i unikalny zespół: AB S.A odpowiada za logistykę, finansowanie oraz dostęp do klienta (baza AB liczy już ponad  16 000 lojalnych partnerów handlowych i jest największa w regonie CEE). Natomiast  iGo3D posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie w obszarze rozwiązań 3D, profesjonalny serwis 3D, wsparcie techniczne przed- i posprzedażne oraz park maszynowy sprzętu 3D. iGo3D wraz z AB wkrótce uruchomi cykl bezpłatnych szkoleń,  które pomogą „zrozumieć” drukarki oraz  przybliżą je każdemu użytkownikowi – a to wszystko przy współpracy z kanałem...

Więcej

Drukarki 3D już od jakiegoś czasu wykorzystywane są do produkcji protez kości, umożliwiając w ten sposób idealne dopasowanie ubytków. Zwykle wykonywano je z filamentu 3D PLA, jednak chińscy naukowcy testują zupełnie nową metodę drukowania za pomocą drukarki 3D protez kości, wykorzystując do tego celu sproszkowane prawdziwe kości oraz biologiczny klej. Zespół naukowców z Southern Medical University w chińskim Guangzhou opracował nową metodę produkcji kości metodą druku 3D. Zamiast jednak używać do tego celu materiału do druku 3D- PLA, jak robiło się to dotychczas, stworzyli technologię, w której wykorzystywane są prawdziwe kości, uprzednio sproszkowane, a także bliżej nieokreślony biologiczny klej. Naukowcy przygotowują się obecnie do rozpoczęcia testów na zwierzętach, by sprawdzić, czy produkowane w ten sposób kości będą się czymś różnić od oryginalnych. Dzięki nowej metodzie będzie można zastępować kości utracone w wyniku nowotworów lub różnych wypadków i w ten sposób przywrócić zwierzętom pełną sprawność. Później nowa technologia może też pomagać ludziom. Przed chińskimi naukowcami jest jeszcze wiele pracy. Szacuje się, że zanim metoda będzie mogła być wykorzystywana w klinikach, musi jeszcze minąć co najmniej pięć lat. Źródło:...

Więcej

Technologia druku 3D wdziera się do praktycznie każdej dziedziny przemysłu i teraz zaczyna skupiać się na produkcji zabawek. Dowodem na to, że technologia 3D ma przed sobą świetlaną przyszłość jest niezwykły, czołg Codename: Colossus zaprojektowany i wydrukowany na drukarce 3D przez Michaela Snga, producenta zabawek z Singapuru pracującego dla firmy Machination Studio. Codename: Colossus to zabawka z drukarki 3D wzorowana na uzbrojeniu często spotykanym w japońskim anime. Jest to prawdziwa forteca bojowa o wysokości 20-cali, która potrafi się samodzielnie poruszać, wykorzystując do tego sześć potężnych odnóży. Wyposażono ją w masę wieżyczek, karabinów, działek, a nawet potężne działo skrywane pod pancerzem. Model składa się łącznie z 400 ręcznie malowanych elementów wykonanych technologią druku 3D, z których znaczna część jest ruchoma. Ich poruszaniem się zajmują się serwomechanizmy sterowane przez kontroler Arduino, a dla dodatkowego efektu forteca jest podświetlana LED’ami, umieszczonymi w strategicznych miejscach. Jeśli marzysz o zaprojektowaniu oraz wydrukowaniu za pomocą drukarki 3D własnej zabawki, zgłoś się do specjalizowanego dystrybutora drukarek 3D iGo3D Polska! Nasi specjaliści pomogą przy wyborze odpowiedniego filamentu, materiału do druku 3D oraz dostosują do potrzeb odpowiednią drukarkę 3D.   Źródło:...

Więcej

Drukowanie za pomocą rozwiązań 3D wchodzi na nowy poziom. Co raz częściej dzięki zastosowaniom technologii 3D powstają samochody. Co więcej, powstające w ten sposób auta oferują swym nabywcom bardzo duże możliwości w zakresie personalizacji wyglądu, gdyż nic nie stoi na przeszkodzie, by wydrukować za pomocą drukarki 3D jakiś element według własnego projektu. Local Motors jakis czas temu przedstawiło swój pierwszy samochód z drukarki 3D, który nazywał się Strati. Tuż po prezentacji auta, firma zorganizowała konkurs na projekt kolejnego pojazdu, a wygrała go propozycja Kevina Lo, na co dzień pracującego jako inżynier w koncernie HP. Lo zaprojektował niewielki sportowy kabriolet w konfiguracji 2+2, który oferuje nabywcom spore możliwości w zakresie personalizacji wyglądu. Przyszli posiadacze tego pojazdu, będą mogli dodawać do palety barw własny kolor karoserii, a także dobierać dodatki zdobiące nowy pojazd, który zgodnie z bieżącymi trendami, napędzany będzie silnikiem elektrycznym. W zależności od wybranego wyposażenia oraz dodatków, auto z drukarki 3D kosztować ma od 18 do 30 tysięcy dolarów, zaś jego przeznaczeniem jest być drugim lub trzecim pojazdem w rodzinie, używanym głównie na weekendowe wypady. Ciekawostką jest strategia sprzedaży nowego pojazdu przez Local Motors. Firma chce bowiem zrealizować koncepcję tzw., mikrofabryk, w których nabywcy auta będą mogli go samodzielnie składać. Innymi słowy nowy produkt firmy ma być typowym kit carem przeznaczonym do samodzielnego montażu, którego będzie można złożyć w ciągu kilku dni. Brzmi interesująco, jednak dokładne szczegóły techniczne nowego auta z drukarki 3D, czyli przede wszystkim osiągi, jak również zasięg pojazdu, będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. Źródło:...

Więcej

Japoński producent samochodów Daihatsu, podpisał właśnie umowę z amerykańską firmą Stratasys specjalizującą się w technologii druku 3D. Współpraca obu znanych firm zaowocowała stworzeniem bardzo interesującej oferty dla przyszłych nabywców modelu Daihatsu Copen, pozwalającej spersonalizować zewnętrzny wygląd auta. Obecnie kupując nowe auto mamy bardzo szerokie możliwości personalizacji jego wnętrza, lecz niestety  znacznie mniejsze w zakresie wyglądu zewnętrznego. Japońska firma Daihatsu postanowiła więc zaoferować przyszłym nabywcom modelu Copen, znacznie szerszą możliwość dopasowania wyglądu auta do preferencji użytkownika dzięki zastosowaniom technologii druku 3D. W tym celu nawiązano współpracę z amerykańską firmą Stratasys, zajmującą się realizacją zadań w zakresie  druku 3D. Pozwoliło to stworzyć szeroką ofertę wymiennych paneli wydrukowanych za pomocą drukarki 3D zdobiących przedni oraz tylny zderzak auta. Projekt o nazwie Effect Skins pozwala znacznie odmienić wygląd samochodu, bowiem do dyspozycji będzie 12 rodzajów paneli w 10 wersjach kolorystycznych. Daihatsu ma nadzieję, że kiedy panele pojawią się w sprzedaży, co nastąpić ma już na początku przyszłego roku, na ulicach nie będzie dwóch tak samo wyglądających egzemplarzy modelu Copen. Źródło:...

Więcej

Drukarki 3D co prawda już wcześniej służyły do produkcji elementów wyposażenia silników rakietowych, jednak tym razem konstruktorzy z firmy Rocket Lab poszli nieco dalej i zbudowali przy ich pomocy cały napęd. Co więcej, silnik nie tylko został wydrukowany za pomocą drukarki 3D, ale jest również zasilany baterią litowo-jonową. W niedalekiej przyszłości szykuje się kolejny etap podboju kosmosu, więc inżynierowie z całego świata pracują nad nowymi technologiami, które nie tylko ułatwią ten proces, lecz także zredukują jego koszty. W pracach uczestniczy również nowozelandzki startup Rocket Lab, który wierzy, że dzięki jego wynalazkowi uda się aż o 95 procent ograniczyć koszty wystrzeliwania rakiet. Inżynierowie Rocket Lab wykorzystując technologię druku 3D, skonstruowali więc nowatorski silnik rakietowy LOX-RP-1 będący częścią systemu startowego Electron, który w dodatku został wyposażony w nowy rodzaj zasilania oparty na baterii litowo-jonowej. Rozwiązanie to zdaniem przedstawicieli Rocket Lab znacznie ograniczy ilość ciekłego paliwa zużywanego podczas startu rakiet, redukując w ten sposób koszt wynoszenia satelitów na orbitę naszej planety. Jego ilość potrzebna do wystrzelenia satelity, odpowiadać będzie ilości paliwa zużywanej przez pasażerski samolot na trasie z Los Angeles do San Francisco. Dzięki  konstrukcji stworzonej za pomocą technologii 3D udało się znacznie ograniczyć rozmiar i koszt produkcji silnika. Co więcej, czas produkcji napędu wynosi tylko trzy dni, natomiast w przypadku tradycyjnych sposobów zajmuje to co najmniej miesiąc. Wszystkie te modyfikacje sprawiły, że rakieta wynosząca satelitę jest lżejsza i można ją wyprodukować znacznie szybciej, co bardzo ogranicza koszty jej wykorzystania. Obecnie średni koszt wystrzelenia rakiety to 225 milionów dolarów. Tymczasem koszty wyniesienia na orbitę 100 kg ładunku przy pomocy silnika Rocket Lab, wynoszą jedynie 4,9 miliona dolarów. Nowe rozwiązanie znacznie ułatwi wynoszenie na orbitę niewielkich satelitów, gdyż będzie się to odbywało szybciej oraz dużo taniej. Źródło:...

Więcej

Stworzenie  pełnoprawnego motocykla zbudowanego z części wydrukowanych na drukarce 3D było tylko kwestią czasu. Ta sztuka udała się firmie TE Connectivity ze Stanów Zjednoczonych. Wydrukowany przy użyciu technologii 3D motocykl to Harley-Davidson Softail. Do jego budowy użyto 113,4 kilogramów filamentu 3D. Prace nad wydrukowaniem za pomocą drukarki 3D motocykla trwały ponad 1000 godzin i pochłonęły 25 000 dolarów. Motocykl jest zasilany silnikiem elektrycznym o mocy 1 konia mechanicznego, co pozwala na rozwinięcie prędkości zaledwie 24 km/h. Waga pojazdu to 181 kilogramów. W motocyklu znajdują się również części wyprodukowane tradycyjnymi metodami, między innymi  koła, hamulce, podnóżek, kable, silnik, napęd paskowy i bateria. To jednak nie jest pierwszy motocyklowy projekt TE Connectivity. Firma współpracuje z Ducati i pomogła w pracach nad nowym silnikiem do Desmosedici. Dzięki technologii druku 3D prace nad silnikiem skrócono z 28 do 8 miesięcy. Źródło:...

Więcej

Amerykański koncern Ford zawiązał współpracę z firmą Carbon3D,która specjalizuje się w tworzeniu nowych technologii druku 3D. Ford chce wykorzystać tę współpracę do przyspieszenia produkcji wysokiej jakości podzespołów, które mógłby stosować w swych samochodach. Rozmowy w tej sprawie rozpoczęto już pod koniec  2014 roku, a zdecydowano się na firmę Carbon3D, gdyż jej inżynierowie opracowali nową technologię produkcji o nazwie CLIP (Continuous Liquid Interface Production), która umożliwia znaczne przyspieszenie procesu wytwarzania elementów przy wykorzystaniu drukarki 3D. Szacuje się, że w porównaniu do standardowych drukarek 3D, jest on od 25 do aż 100 razy szybszy, przy zachowaniu odpowiednio wysokiej jakości. Nowa technologia posłuży najpierw do produkcji prototypów nowo projektowanych elementów, a w przyszłości również do wytwarzania samych podzespołów. I to znacznie szybciej niż dotychczas, co pozwoli znacznie szybciej dostarczać klientom nowe...

Więcej

Już za kilka lat produkcja nowych modeli samochodów może się skrajnie zmienić i zamiast ogromnych fabryk, będą one wytwarzane w małych manufakturach wyposażonych w nowoczesne drukarki 3D. Namiastką tak ogromnych zmian jest sportowe auto Blade, skonstruowane przez Divergent Microfactories. Pojazdy wydrukowane za pomocą technologii  3D zaczynają powoli pojawiać się na rynku, jednakże wcześniejsze projekty były  małymi samochodami nadającymi się tylko  do przemieszczania na krótkie dystanse, niezbyt ładnymi. Blade- nowoczesny samochód z drukarki 3D to zupełne ich przeciwieństwo, gdyż jest to sportowy pojazd mogący z powodzeniem konkurować z Ferrari czy Lamborghini nie tylko pod względem stylistyki, ale również osiągów. Kevin Czinger, dyrektor Divergent Microfactories twierdzi, że skonstruowany przez jego firmę prototyp został wykonany z połączenia technologii druku 3D wykorzystującego jako filament 3D aluminium, jak również włókien węglowych. Dzięki temu proces produkcji jest bardziej elastyczny i łatwiej dostosować go do określonych potrzeb. Zastosowanie włókna węglowego pozwoliło także znacznie obniżyć masę pojazdu. Zawieszenie jest o 90-procent lżejsze niż w tradycyjnych samochodach, zaś cała konstrukcja waży zaledwie 670 kg. W połączeniu z silnikiem o mocy 700 KM, który może być napędzany benzyną lub skompresowanym gazem, osiągi robią spektakularne wrażenie. Jego przyspieszenie od 0 do 60 mil na godzinę wynosi zaledwie 2 sekundy, dzięki czemu w tej kwestii Blade zostawia w tyle nawet Bugatti Veyrona. Oczywiście Blade nie będzie autem dostępnym dla wszystkich. Konstruktorzy mają zamiar wyprodukować bardzo ograniczoną liczbę egzemplarzy, poza tym nie mówi się na razie o cenie czy dacie premiery. Sportowe auta nie są jednak tanie, więc na pewno nie będzie to pojazd dla każdego. Firma ma jednak ambitne plany i zamierza stworzyć niewielkie zespoły rozrzucone po świecie, które będą zajmować się produkcją tego samochodu. Źródło:...

Więcej

Technologia druku 3D już dawno udowodniła wszystkim, iż można stworzyć dzięki jej zastosowaniu praktycznie wszystko. Technologia 3D jest nieograniczona i  z każdym dniem zaskakuje nas co raz bardziej. W Dubaju zostanie wydrukowany za pomocą drukarki 3D pierwszy biurowiec. Choć słowo „biurowiec” kojarzy nam się raczej z ogromnym wieżowcem to budynek jaki stanie w Dubaju przypomina raczej średnich rozmiarów dom. Przygotowany zostanie  przez chińską firmę Winsun, którzy są pionierami w zakresie tworzenia drukowanych domów- obiekt przeznaczony na cele biurowe będzie posiadał powierzchnię 185 metrów kwadratowych. Budynek stanie w samym centrum Dubaju, tuż przy Muzeum Przyszłości, które zostanie otwarte dla publiczności w okolicach 2017 roku. Drukowane biuro powstanie znacznie szybciej  – prace zostały już uruchomione i mają potrwać zaledwie kilka tygodni. W porównaniu do tradycyjnej budowy koszty pracy z wykorzystaniem druku 3D będą mogły być zredukowane od 50% do 80%. Ilość odpadów budowlanych ma z kolei zmniejszyć się pomiędzy 30-60%.     Źródło:...

Więcej