Posts made in Maj, 2015


Wszystko wskazuje na to, że czeka nas rewolucja w podatku od nieruchomości. Niestety najbardziej odczują ją najubożsi lokatorzy bloków, emeryci i renciści. Podatek który wynosi 100 zł roczni trzeba będzie zapłacić jednorazowa, a nie jak to było dotychczas w czterech ratach. Jak podaje portal bankier.pl O zmianach tych informowaliśmy już we wrześniu ubiegłego roku, gdy opisywaliśmy zmiany stawek podatku od nieruchomości na 2015 rok. Najważniejsza z nich to obowiązek jednorazowej zapłaty całej kwoty rocznego podatku od nieruchomości do  15 marca, jeśli kwota ta nie przekracza 100 zł. Do tej pory można było zapłacić ten podatek do urzędu gminy w czterech równych ratach w terminach: do 15 marca, do 15 maja, do 15 września i do 15 listopada. Niekorzystna zmiana dla najuboższych Choć dla przeciętnego Polaka kwota 100 zł może nie wydawać się duża, to dla biedniejszych osób, zwłaszcza ubogich emerytów i rencistów, taki jednorazowy wydatek może bardzo uszczuplić niski budżet domowy. Jeśli i tak borykają się z dramatycznym wyborem – wykupić lekarstwa czy zostawić kilka złotych na chleb i podstawowe produkty spożywcze – to marcowy wydatek tylko pogorszy tą sytuację. Oczywiste jest, że mniej odczują wydatek kwartalny w wysokości od kilku do dwudziestu złotych niż dodatkową opłatę ok. 100 zł w jednym miesiącu. Ta zmiana dotknie głównie mieszkańców bloków w niewielkich miastach i miasteczkach, gdzie roczny podatek od nieruchomości wynosi ok. 50-80 zł od mieszkania o powierzchni 45-60 m kw. Jest ona podyktowana zamiarem obniżenia kosztów odrębnego księgowania każdej z kwartalnych rat podatku, co ma logiczne uzasadnienie dla administracji. Zmiana in plus – nie będzie pobierany kilkuzłotowy podatek Na szczęście są też dobre zmiany – gminy zrezygnują z pobierania najniższego podatku. To także droga do optymalizacji kosztów administracyjnych związanych z informowania podatnika o wymiarze podatku od nieruchomości i jego poborem.  Jeśli wysokość podatku będzie niższa niż koszty doręczenia decyzji podatkowej, to gmina odstąpi od jego naliczenia, a podatnik nie będzie musiał nic płacić.  Ustawa wskazuje na  „najniższe koszty doręczenia w obrocie krajowym listowej ekonomicznej przesyłki poleconej za potwierdzeniem odbioru przez operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. poz. 1529)”. Na chwilę obecną koszt tego doręczenia za pośrednictwem Poczty Polskiej wynosi 6,10 zł. Koszt doręczenia będzie ustalany zawsze 1 stycznia. Zmiany w zasadach naliczania i płatności podatku od nieruchomości zostały zapisane w ustawie o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych, którą Sejm przyjął 15 maja br. W czwartek 28 maja br. rozpatrują ją senackie Komisje Budżetu i Finansów Publicznych, Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Środowiska. Później pozostaje formalny podpis Prezydenta RP.   Źródło:...

Więcej
Finanse:Co może zyskać frankowicz?

Finanse:Co może zyskać frankowicz?


Napisane przez w dniu Maj 29, 2015

Jeżeli nowy prezydent spełni swoją wyborczą obietnice złożoną frankowiczom, ich długi spadną o ponad połowę. Z kłopotami mogą zacząć zmagać się banki. Pojawia się pytanie Kto za to zapłaci? Jak podaje portal ekonomia.rp.pl – W czasie kampanii Andrzej Duda twierdził, że możliwe jest przewalutowanie zobowiązań we frankach po kursie z dnia uruchomienia – przypomina Jarosław Sadowski, główny analityk w firmie Expander Advisors. – Z naszych wyliczeń wynika, że w przypadku kredytu w szwajcarskiej walucie z połowy 2008 r. spowodowałoby to spadek zadłużenia ze 475 zł do 263  tys. zł. Wysokość raty zmniejszyłaby się natomiast z 1848 zł do 1410 zł miesięcznie. Więcej do spłaty niż pożyczyli Jak to możliwe? Dla przykładu osoba, która wzięła kredyt mieszkaniowy we frankach w połowie 2008 r., może mieć dziś dług o ok. 60 proc. wyższy niż w momencie jego zaciągania. Mimo spłaty rat przez ponad 6 lat, z pożyczonych 300 tys. zł, dług mógł wzrosnąć do ok. 475 tys.zł, w związku ze zmianą kursu szwajcarskiej waluty. – W sytuacji przewalutowania bez żadnych korekt w dotychczasowej wysokości odsetek, zadłużenie takiej osoby spadłoby do 243 tys. zł. Natomiast gdyby skorygowano oprocentowanie na takie, jakie miały w okresie spłaty kredyty w złotych, to aktualny dług wyniósłby 263 tys. zł. W rezultacie ci, którzy chcieliby zmienić mieszkanie kupione za kredyt w CHF, nareszcie mogliby to zrobić. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży posiadanego mieszkania powinny bowiem pokryć całe zadłużenie – mówi Jarosław Sadowski. Po takim przewalutowaniu zmalałaby również wysokość raty. Dla wspomnianego już kredytu na kwotę 300 tys. zł, zaciągniętego na 30 lat, rata przy obecnym kursie wynosi ok. 1848 zł. Zaraz po zmianie waluty oprocentowanie by wzrosło, ale dzięki wspomnianemu już spadkowi długu, rata byłaby niższa. – W pierwszym wariancie, bez korekty oprocentowania, wyniosłaby ona ok. 1300 zł. W przypadku korekty oprocentowania, rata byłaby równa 1410 zł. Kredytobiorcy odczuliby więc znaczącą poprawę w domowym budżecie – wylicza Jarosław Sadowski. Dodaje jednak, że koszt takiej operacji Komisja Nadzoru Finansowego szacowała na 30 – 40 mld zł. – Gdyby te wydatki obciążyły wyłącznie banki, to kilka z nich mogłoby znaleźć się w poważnych kłopotach – podkreśla Sadowski. Wyższa najbliższa rata Zadłużeni we frankach, w oczekiwaniu na tę pozytywną dla nich zmianę, muszą jednak pogodzić się z tym, że za sprawą nowego prezydenta najbliższa rata będzie najprawdopodobniej wyższa – twierdzą analitycy Expandera. – Jeszcze 28 kwietnia kurs CHF spadł do poziomu 3,81 zł. Tymczasem zaraz po ogłoszeniu wyniku wyborów kurs wzrósł i obecnie wynosi 3,98 zł. Taka zmiana może spowodować, że rata opisanego wcześniej kredytu wzrośnie o ok. 80 zł. Miejmy jednak nadzieję, że notowanie waluty powróci do wcześniejszych niższych poziomów. Wydaje się bowiem mało prawdopodobne, aby prezydentowi udało się w najbliższym czasie doprowadzić do przewalutowania. Raty trzeba będzie...

Więcej

Typowy kredyt zaciągnięty w I kwartale tego roku, zaciągnięty był w polskim złotym, na okres 25-35 lat, w wysokości 100-200 tysięcy, z wkładem własnym poniżej 20 procent, tak wynika z danych zgromadzonych w raporcie Amron-Sarfin. Rynek w ujęciu kwartalnym w dalszym ciągu notuje spadki, ale optymizmem napawa lepszy wynik w stosunku do I kwartału 2014 roku. W I kwartale tego roku banki udzieliły ponad 42 tysiące kredytów mieszkaniowych, o łącznej wartości niespełna 9 miliardów złotych. Jest to wynik gorszy od IV kwartału 2014 roku o 1,92 procent w ujęciu ilościowym i o prawie 2 procent pod względem wartości. Jednak spadek zarówno ilości, jak i wartości udzielanych kredytów w I kwartale jest zjawiskiem, które obserwujemy co roku. Koniec roku często sprzyja poszukiwaniu nieruchomości i finalizowaniu transakcji. Z kolei w pierwszych miesiącach każdego roku regularnie obserwujemy mniejsze zainteresowanie kredytami, a dopiero w II kwartale z reguły widać wzrost akcji kredytowej. Mniejsza liczba kredytów w I kwartale tego roku (podobnie jak w I kwartale 2014 roku) spowodowana była także kolejnym etapem wdrożenia Rekomendacji S. Wszystkie kredyty udzielane od stycznia tego roku nie mogą być wyższe niż 90 procent wartości nieruchomości, co w praktyce oznacza konieczność wniesienia 10 procentowego wkładu własnego. Dlatego wielu klientów dysponujących niewielkim wkładem własnym przyspieszało decyzje o zakupie i finalizowało transakcje jeszcze w 2014 roku. Wzrost rok do roku – czy to promyk nadziei? Optymizmem może napawać wzrost akcji kredytowej w porównaniu rok do roku. W stosunku do analogicznego okresu 2014 roku, wartość udzielonych kredytów wzrosła o 1,40 procent, a ilość o 0,54 procent. Natomiast w porównaniu z 2013 rokiem wzrost jest jeszcze większy – w ujęciu wartościowym o prawie 12 procent, a w ujęciu ilościowym o 1,3 procent. Rosnący powoli rynek, w kolejnych okresach może dalej wzrosnąć, na co wskazują między innymi wyniki ostatniej ankiety NBP skierowanej do przewodniczących komitetów kredytowych. Większość banków oczekuje wzrostu popytu na kredyty oraz zapowiada łagodzenie kryteriów przyznawania. Pomagać we wzrośnie rynku będą także utrzymujące się dalej na niskim poziomie stopy procentowe. Wartość (w mld zł) Liczba kredytów I kw. 2013 8,017 41 599 II kw. 2013 9,160 44 079 III kw. 2013 9,531 45 773 IV kw. 2013 9,767 45 414 I kw. 2014 8,854 41 942 II kw. 2014 9,577 45 499 III kw. 2014 9,232 43 653 IV kw. 2014 9,161 42 993 I kw. 2015 8,978 42 169 Źródło: AMRON-SARFiN Jakie kredyty zaciągaliśmy? Średnia wartość udzielanego kredytu w I kwartale 2015 roku wynosiła 210 997 złotych i była wyższa o 1263 złotych niż 3 miesiące wcześniej. Jednak w ujęciu ilościowym największą liczbę kredytów (36,47 procent) zaciągano na kwoty z przedziału 100-200 tysięcy złotych. Tylko co piąty kredyt był wyższy...

Więcej

9-10 maja 2015 odbył się w Łodzi HAKATON MAKEMAKE, który był jednym z pierwszych otwartych robotycznych hakatonów w Polsce. Specjalizowany dystrybutor drukarek 3D iGo3D Polska nie mógł pozostać obojętny na takie wydarzenie w świecie 3D. Udostępnił organizatorom długopis 3D, ręczną drukarkę 3D, 3Doodler oraz skaner 3D Sense Scanner.  Dzięki zachowaniu formy konkursu, impreza pozwalała na olbrzymią dowolność w projektowaniu oraz stawiała przed uczestnikami zadania nieznane dla typowych zawodów robotów. Wydarzenie było całkowicie otwarte. Do konkursu mógł przystąpić dosłownie każdy począwszy od  amatorów robotyki po programistów, uczniów technikum, a nawet producentów armatury przemysłowej. Impreza HAKATON MAKEMAKE odniosła ogromny  sukces i zainteresowanie do tego stopnia, że organizacja otrzymała już pierwsze deklaracje poparcia od sponsorów odnośnie kolejnej edycji. Firma iGo3D Polska również wspiera ciekawe inicjatywy, rozwijające pasję oraz polski przemysł i nie może doczekać się kolejnej odsłony HAKATON MAKEMAKE.     Źródło:...

Więcej

Nieprzewidziane wydatki czyhające na inwestora a korzystanie z pomocy profesjonalistów   Sprawa kalkulacji zysków z tytułu wynajmowania mieszkania  komplikuje się, gdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć niektórych wydatków. Może to być np. poważna usterka wymagająca kosztownego remontu, o której właściciel mieszkania nie wiedział przed oddaniem mieszkania na użytkowanie, a najemca zgłasza daną awarię dopiero po jakimś czasie. Innymi czynnikami obniżającymi założone zyski z tytułu wynajmu lokali mogą być zniszczenia poczynione (celowo bądź też nieumyślnie) przez nowego najemcę lub inne zapłaty zobowiązań, których nie uda się od niego wyegzekwować. Jeżeli inwestor chciałby skorzystać z pomocy profesjonalnej firmy zarządzającej najmem musi także wziąć pod uwagę koszty wynikające z pobieranej za swoje usługi prowizji. W praktyce jednak skorzystanie z takiego rozwiązania może niekiedy okazać się konieczne. Jeśli inwestor jest niedoświadczony w obszarze nieruchomości to pomoc ekspertów w tej dziedzinie może pozwolić mu na podpisanie korzystniejszej dla niego umowy np. wydłużającej okres najmu, czy wskaże mu rozwiązanie pozwalające na ograniczenie lub całkowite uniknięcie niespodziewanych kosztów – np. wprowadzenie pobierania kaucji i dokładne rozliczania wszelkich uszkodzeń powstałych na skutek użytkowania mieszkania. Będzie też w stanie pomóc w odzyskaniu płatności z dotrzymaniem ustalonych terminów poprzez systematyczne monitorowanie wpłat od najemców i szybkiej reakcji na powstające zaległości. Najważniejsze jeżeli zdecydujemy się na pomoc specjalisty, to żeby pamiętać by prowizja  nie rzutowała za bardzo na możliwe do osiągnięcia zyski. Selekcja lokatorów Troskę o regularne wpłaty należy zacząć już na etapie pierwszych rozmów z chętnymi na wynajmowanie mieszkania. Potencjalnego najemcę trzeba bezwzględnie sprawdzić i wyselekcjonować. Nie należy zawierać umowy z pierwszym pojawiającym się chętnym, aby pozbyć się problemu klasyfikując go jako sfinalizowaną transakcję inwestycyjną. W rzeczywistości taka sytuacja może okazać się dopiero początkiem problemów. Jakie więc kroki poczynić, by wybrać odpowiedniego lokatora? Można zwrócić się z prośba do przyszłego najemcy o wskazanie w formie zaświadczenia źródła i wysokości osiąganych przez siebie dochodów. W przypadku studentów – zaświadczenie z pracy rodziców. Jest również możliwość sporządzenia jego historii najmu, poprzez uzyskanie odpowiednio adresu miejsca pracy i poprzedniego adresu zamieszkania. Warto także zapytać o przyczyny poszukiwania nowego lokum. W taki sposób zebrane informacje pozwolą także uzyskać namiary do osób najbliższych najemcy, które mogą okazać się pomocne w przypadku pojawienia się jakiś problemów. W sytuacji, gdy potencjalny najemca nie będzie chciał udzielić odpowiedzi na nasze pytania można założyć, że nie ma się do czynienia z najemcą rzetelnym i kontynuować dalsze poszukiwania. Umowa najmu i protokół zdawczo-odbiorczy W momencie kiedy znajdziemy już najemcę, który będzie odpowiadał naszym kryteriom „rzetelności”, przede wszystkim należy pamiętać, by zawrzeć z nim odpowiednią umowę najmu. Niezbędnej jest aby uwzględniała ona kaucję. Poza tym umowa powinna być podpisana na czas określony oraz bardzo precyzyjnie definiować obowiązki zarówno właściciela mieszkania jak i jego najemcy. Umowa musi zawierać odpowiednie klauzule do jej rozwiązania w przypadku powstawania...

Więcej

Obniżka stóp procentowych to kiepska informacja zarówno dla banków dla których niskie oprocentowanie kredytów przekłada się na spadek przychodów z odsetek  jak i osób oszczędzających , które mniej zyskują chociażby na lokatach. Jak podaje financegold.pl Instytucje finansowe znalazły już sposoby, aby poradzić sobie z niskimi stopami. Analitycy porównywarki finansowej Comperia.pl sprawdzili co to oznacza dla kredytobiorców. Na wyniki finansowe banków składają się m.in. prowizje pobierane od klientów, wyniki działalności inwestycyjnej, odsetki naliczane od udzielanych pożyczek i kredytów. Biorąc pod uwagę, że wysokość odsetek jest uzależniona od aktualnego poziomu stóp procentowych, to generowanie przychodów przy ich pomocy jest aktualnie mocno ograniczone. Dla banków wyjściem z tej sytuacji jest próba zrekompensowania ponoszonych „strat” odsetkowych innymi opłatami. Doskonale obrazuje to wykres (http://www.comperia.pl/analytics/kh-srednia-prowizja?iv5d1sxyfs2sgpp_5), który pokazuje jak w ostatnich latach, kiedy notowaliśmy spadki stóp procentowych, zmieniały się dwie podstawowe opłaty występujące w kredytach hipotecznych, czyli prowizja oraz marża kredytowa (analiza dotyczy kredytu w kwocie 240 tys. zł zaciągniętego na zakup nieruchomości o wartej 300 tys. zł na 30 lat). Prowizja na ratunek Pierwszym kołem ratunkowym dla banków jest prowizja. Ostatni odczyt średniej prowizji za udzielenie kredytu hipotecznego wyniósł 1,95 proc. Cztery lata temu, czyli w maju 2011 roku, była ona blisko dwukrotnie niższa i wynosiła 1,01 proc. Marża też pomaga Drugim kołem ratunkowym są marże kredytowe, których średnia wynosi obecnie 2,08 proc., czyli o 0,4 pkt. proc. więcej niż w maju 2011 roku, gdy kształtowała się on na poziomie 1,69 proc. – Tak duże wzrosty obu parametrów (prowizja prawie o 100 proc., marża o 23 proc.) wynikają z chęci zniwelowania przez banki ostatnich spadków stóp procentowych, czyli mocno malejącego oprocentowania kredytów hipotecznych – tłumaczy Jacek Kasperczyk, główny analityk Comperia.pl. – W ramach przypomnienia warto dodać, że w okresie ostatnich 30 miesięcy Narodowy Bank Polski obniżył swoją główną stopę procentową (stopę referencyjną) z 4,75 proc. do 1,50 proc. – dodaje Kasperczyk. Najważniejsze jednak RRSO Pomimo tego, że banki w ostatnich latach podniosły zarówno marże, jak i prowizje, to w ogólnym rozrachunku kredyty hipoteczne te są teraz dużo tańsze niż cztery lata temu. Potwierdza to wykres średniej rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), która uwzględnia wszystkie koszty związane z kredytami hipotecznymi (oprocentowanie nominalne, prowizja, ubezpieczenia itd.) Ostatni odczyt średniej RRSO hipotek wyniósł zaledwie 4,00 proc., co w porównaniu ze wspominanym już majem 2011 roku (6,45 proc.) oznacza spadek o 2,45 pkt. proc. – Tym samym, można pokusić się o stwierdzenie, że koszty związane z obsługą złotowych zobowiązań hipotecznych są teraz bardzo niskie – podsumowuje Jacek Kasperczyk z porównywarki finansowej Comperia.pl. Należy pamiętać, że najniższe w historii koszty kredytów hipotecznych nie będą trwały wiecznie. W przyszłości wraz z podwyżkami stóp procentowych wzrosną także raty kredytów, dlatego osoby myślące...

Więcej
Rozwiązania 3D: 3D PrintShow Londyn 2015!

Rozwiązania 3D: 3D PrintShow Londyn 2015!


Napisane przez w dniu Maj 28, 2015

W dniach 21-23.05 iGo3D Polska uczestniczyło w 3D Printshow w Londynie. To coś więcej niż targi- 3D PrintShow skupia kluczowych graczy z całego świata druku 3D. Począwszy od inżynierów i projektantów, po marki i twórców. Ilość tematów poruszanych na tym evencie jest ogromna. Na targach zostało ukazane jaki potencjał drzemie w zastosowaniach 3D oraz jak druk 3D jest i jak może być wykorzystywany. W 3D PrintShow brali udział ludzie z całego świata. Począwszy od producentów po potencjalnych klientów, miłośników drukarek 3D. Dzięki 3D PrintShow firma iGo3D Polska poznała najnowsze trendy z zakresu zastosowań 3D oraz zapowiedziała wprowadzenie do swojej oferty wielu nowości z zakresu rozwiązań 3D.   Źródło:...

Więcej

Ponad 42 mld zł – tyle wyniosła mniej więcej wartość kredytów hipotecznych  udzielonych w latach 2010-2014 przez banki uniwersalne w Polsce. To własne  tam kieruje się osoby zainteresowane zakupem nieruchomości, którego nie są w stanie sfinansować w całości z własnych środków. Pomału  jednak się to zmienia, ponieważ powstają banki hipoteczne. Jak możemy przeczytać na portalu financegold.pl  Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego wyjaśniają, czym wyróżnia się oferta nowopowstałych instytucji i dla kogo może okazać się ona korzystna. „Hipobanki” wzmocnią bezpieczeństwo systemu bankowego Jedną z głównych zasad funkcjonowania banków uniwersalnych w Polsce jest finansowanie kredytów hipotecznych dzięki środkom ulokowanym na depozytach krótkoterminowych. Bank pożycza zatem konsumentom pieniądze na okres kilkudziesięciu lat, korzystając z kapitału ulokowanego na np. rok czy dwa lata przez innych klientów. Wycofanie go z lokat czy produktów inwestycyjnych może spowodować trudności z zaspokojeniem potrzeb finansowych klientów, planujących zaciągnięcie zobowiązania z myślą o kupnie nieruchomości. W takiej sytuacji instytucje finansowe powinny zadbać o odpowiednie zapasy oszczędności. Wprowadzenie banków hipotecznych na rynek zwiększy bezpieczeństwo systemu. Zgodnie z modelem działania tych instytucji, oferowane przez nie kredyty hipoteczne finansowane są ze środków zdeponowanych na kilkuletni okres, czyli tzw. listów zastawnych. Są one rodzajem papierów wartościowych, zabezpieczonym poprzez wierzytelności hipoteczne – mówi Ewa Kozłowska, ekspert ZFDF, Gold Finance. – Obligacje te należą do jednych z najbezpieczniejszych instrumentów finansowych. Są drukowane na okres 5-7 lat, dzięki czemu banki zyskują stabilne zasoby finansowe i mogą obracać kapitałem przez dłuższy czas. Nowy lek na wzrosty kursów franka? Aktualnie osoby spłacające zobowiązania hipoteczne powinny liczyć się z regulowaniem odsetek naliczanych względem zmiennej stopy procentowej. Może mieć to negatywne skutki, jak w przypadku nagłego skoku kursu franka. Zaletą kredytu hipotecznego udzielonego przez bank hipoteczny jest stałe oprocentowanie. Zależy ono od długiego okresu emisji listów zastawnych. Zmiana stopy procentowej następowałaby dopiero po 5-7 latach. Propozycja nie dla każdego W ofercie banków hipotecznych na próżno jednak szukać lokat czy rachunków oszczędnościowych. Jedynym dostępnym produktem jest kredyt hipoteczny. Jednak klienci starający się o dodatkowe środki na zakup nieruchomości powinni mieć na uwadze, że i w tym przypadku obowiązują pewne ograniczenia. Banki hipoteczne preferują nieruchomości z rynku wtórnego, ale finansowanie zakupu na rynku pierwotnym nie jest wykluczone. Najczęściej bank będzie chciał uruchomić środki dopiero po akcie notarialnym. Ewentualnie może wymagać zgody dewelopera na wpisanie roszczenia do księgi wieczystej inwestycji. W przypadku niektórych deweloperów te specjalistyczne instytucje są skłonne sfinansować inwestycje także na bardzo wczesnym etapie zaawansowania budowy – komentuje Michał Krajkowski, ekspert ZFDF, Notus Doradcy Finansowi. – Ograniczenie w przypadku banków hipotecznych stanowi także Wartość Bankowo-Hipoteczna (WBH) nieruchomości. Jest ona z reguły niższa o 10-20% od wartości rynkowej. Kwota udzielonego kredytu nie może przekroczyć 100% WBH, co oznacza, że czasami wkład własny...

Więcej

Połowa dorosłych Polaków spłaca kredyt (15.3 mln).Wśród kredytobiorców można zauważyć niewielką przewagę pań (51.1 proc.). Najbardziej aktywną grupą zaciągającą zobowiązania finansowe są urodzeni w latach 1967-1981 tzw. pokolenie X. Są to niektóre wnioski jakie płyną z przygotowanej przez Biuro Informacji kredytowej ” Portretu kredytobiorcy”. Poziom aktywności kredytowej według województw Przyglądając się kredytowej mapie Polski, dostrzegamy, że największa aktywność kredytobiorców ma miejsce w województwie lubuskim (52,8 proc.) zaś najmniejsza widoczna jest na Podlasiu, gdzie zobowiązania kredytowe posiada zaledwie 39,1% osób. Jednocześnie wyraźnie widać, wyższy poziom aktywności kredytowej dotyczy zdecydowanie mieszkańców zachodniej ściany naszego kraju. Jeżeli weźmiemy pod uwagę płeć, to okaże się, że większa aktywność w zaciąganiu zobowiązań kredytowych dotyczy pań pochodzących właśnie w województwa lubuskiego (52,1%) oraz mężczyzn ze Śląska. (54,5%). Biorąc pod uwagę ekonomiczno–polityczny podział społeczeństwa wynikający z uwarunkowań historycznych, również obie płcie wykazują mniejszą aktywność kredytową na wschodzie Polski. Najrzadziej z kredytów korzystają kobiety w województwie podkarpackim (37,9%), a mężczyźni w województwie podlaskim (39,6%). Obserwujemy również , że w obu tych województwach jest najniższy poziom aktywności kredytowej bez względu na płeć. Największa aktywność kredytobiorców ogółem dotyczy mieszkańców województwa lubuskiego, gdzie 52,8% korzysta z kredytu Najmniejsza aktywność kredytobiorców ogółem dotyczy mieszkańców województwa podlaskiego, gdzie 39,1% korzysta z kredytu Kobiety są najbardziej aktywne kredytowo w województwie lubuskim (52,1%), najmniej w województwie podkarpackim (37,9%) Mężczyźni są najbardziej aktywni kredytowo w województwie śląskim (54,5%), najmniej w województwie podlaskim (39,6%) Znacznie większa aktywność kredytowa występuje na zachodzie Polski w stosunku do wschodniej części kraju   Wpływ czynników demograficznych na dynamikę aktywności kredytowej Polaków Mając na uwadze wpływ czynników demograficznych na dynamikę aktywności kredytowej Polaków, wyraźnie pokolenie X uwidacznia swoją największą aktywność w zakresie zaciąganych kredytów, szczególnie w województwie mazowieckim wśród kobiet, zaś w województwie wielkopolskim wśród mężczyzn. Jest to jednocześnie pokolenie najbardziej aktywne zawodowo. Na tak wysoki poziom ukredytowienia może wpływać fakt, iż jest to okres kiedy najczęściej podejmujemy decyzję o zakupie własnego mieszkania czy podejmujemy ryzyko inwestycyjne z zewnętrznych źródeł finansowania. W związku z przesunięciem się wieku życia na własny rachunek na późniejszy, w sferze zawierania zobowiązań kredytowych obserwujemy, że najmniej aktywne kredytowo jest właśnie najmłodsze pokolenie Y. Pokolenie Y urodzone w latach 1982-1995 – najmniej aktywna kredytowo grupa – 37,4% Największa aktywność kredytowa mężczyzn jest w województwie warmińsko mazurskim i wielkopolskim – 45%, najmniejsza w województwie świętokrzyskim – 31% Największa aktywność kredytowa kobiet jest w województwie lubuskim i dolnośląskim – 40%, najmniejsza w województwie podkarpackim – 26% Pokolenie X – urodzone w latach 1967-1981– najbardziej aktywna kredytowo grupa – 58% Największa aktywność kredytowa mężczyzn jest w województwie wielkopolskim – 64%, najmniejsza w województwie świętokrzyskim – 48% Największa aktywność kredytowa kobiet jest w województwie mazowieckim – 62%, najmniejsza w województwie podkarpackim...

Więcej

Dewelopery zauważyli, że klienci bardzo chętnie wybierają oferty, które w pakiecie mają wykończenie mieszkania pod klucz. Z obserwacji wynik, że młodzi ludzie kupują głównie 30 metrowe kawalerki oraz mieszkania dwupokojowe z oddzielna kuchnią. Wiele osób korzysta również z rządowego wsparcia w ramach programu Mieszkanie dla Młodych. Jak czytamy na stronie financegold.pl  Z raportu opublikowanego przez Narodowy Bank Polski wynika, że w ubiegłym roku ponad 60 proc. nowych mieszkań w Warszawie zostało sprzedanych w cenie 6001-8000 zł za mkw. Z kolei wśród lokali w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu największą popularnością cieszyły się te w przedziale cenowym 4001-6000 zł za mkw – W tej chwili Polacy, którzy kupują mieszkanie, zwracają uwagę już nie tylko na metraż. Poprzez zmiany na rynku, dotyczące m.in. wprowadzenia rządowego programu dofinansowania zakupu Mieszkania dla Młodych czy programów wykończeniowych przez deweloperów, młodzi ludzie zwracają uwagę również na inne atuty wynikające z zakupu mieszkania – mówi agencji informacyjnej Newseria Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży i marketingu Osiedla Alpha i Alpha Park. Deweloperzy starają się dopasować swoją ofertę do potrzeb klientów i oprócz promocji cenowych oferują choćby wykończenie mieszkania. Ta opcja spotyka się z dużym zainteresowaniem kupujących, bo odebranie lokalu w stanie surowym wiąże się z poszukiwaniem ekip remontowych, zakupem materiałów na własną rękę i wieloma innymi utrudnieniami, z którymi nie każdy chce się borykać. – Opcja wykończenie mieszkania pod klucz wiąże się z tym, że klient nie traci czasu na jego wykończenie. To ma już zagwarantowane przez dewelopera. Dostaje klucze do mieszkania i od razu w nim zamieszkuje, urządzając je sobie tak, jak chce. Z tego powodu ma np. trzymiesięczne oszczędności, bo nie płaci czynszu za inny lokal, w którym musiałby w tym czasie mieszkać – tłumaczy Teresa Witkowska. Wciąż najpopularniejsze na rynku są mieszkania małe – albo kawalerki, ok. 30 mkw., albo niewielkie dwupokojowe mieszkania, coraz częściej również z oddzielną kuchnią. – Jest to mieszkanie długoterminowe, czyli kupują je zarówno single, jak i młode rodziny z jednym dzieckiem, wykorzystując m.in. również program Mieszkanie dla Młodych – wyjaśnia Teresa Witkowska. Klienci, którzy nie ukończyli 35. roku życia, mogą skorzystać z rządowego programu Mieszkanie dla Młodych. W ramach którego można otrzymać dofinansowanie wkładu własnego oraz wsparcie w formie spłaty części kredytu ze środków budżetu państwa. Z badania przeprowadzonego przez Westwing Home & Living wynika, że 53 proc. Polaków mieszka w dwu- lub trzypokojowych mieszkaniach, a 16 proc. ankietowanych ma do dyspozycji cztery pokoje. Polacy podkreślają, że nie chcą wynajmować i płacić za użytkowanie cudzego lokalu. Jeżeli tylko jest taka możliwość, to decydują się na zakup mieszkania. Takim decyzjom sprzyjają coraz wyższe pensje, stosunkowo niskie ceny nieruchomości, tanie kredyty oraz przeciętnie niższa stawka za metr kwadratowy przy wyższym metrażu.  ...

Więcej

Technologia druku 3D co rusz podsuwa nam nowe pomysły na jej interesujące  wykorzystanie. Dzięki zastosowaniu drukarek 3D powstało już bardzo wiele ciekawych wytworów ludzkiej wyobraźni- poczynając od wydrukowanych butów kończąc na syntetycznych modelach ludzkich organów. Tym razem dystrybutor drukarek 3D iGo3D Polska przybliży  projekt aparatu typu pinhole, czyli aparatu otworkowego.  Specyfiką tego aparatu jest to, że nie potrzebuje obiektywu, a do wykonania zdjęcia potrzeby jest mały otwór przez który przedostaje się światło, które naświetla film.  Zdjęcia z tego typu aparatu mają niesamowity klimat. Autor projektu w pięciu krokach  przedstawia  proces powstawania całego aparatu wydrukowanego dzięki drukarce 3D. Całe urządzenie składa się z siedmiu części, osobno wydrukowanych na drukarce 3D, a w dalszym etapie połączonych ze sobą. Obecnie może nie każdy posiada drukarkę 3D, ale dostęp do niej jest na tyle prosty, że każdy może zlecić wydrukowanie podobnego projektu. Jeżeli chcesz stworzyć własny aparat typu pinhole skontaktuj się ze specjalizowanych dystrybutorem rozwiązań 3D iGo3D Polska.   ...

Więcej

Technologia druku 3D zrewolucjonizowała już niemal każdą dziedzinę naszego życia. Dzięki drukarkom 3D możemy tworzyć zaskakujące i spersonalizowane rzeczy, niedawno uważane za niemożliwe. Jest to ciekawa alternatywa  dla wszystkich indywidualistów. Nie powinno więc dziwić  nikogo, że druk 3D wkracza także do świata fotografii, świata artystów. Firma Kapsones zaproponowała ciekawe osłony przeciwsłoneczne do obiektywów. Zostały one wydrukowane dzięki drukarkom 3D. W ofercie są cztery różne kształty: – Baroque, – Knitted, – Stealth, – Street. Modele obiektywów są dostępne dla aparatów Nikon i Canon. Od dłuższego czasu można zauważyć rosnący, nowy trend jeżeli chodzi o personalizowanie swoich aparatów, elementami drukowanymi na drakkarach 3D. Pomysłów może być mnóstwo, choćby nawet proste statywy. Personalizacja aparatów za pomocą druku 3D, a zwłaszcza kombinacja tych dwóch elementów to bez wątpienia alternatywny pomysł, który z pewnością znajdzie swoją grupę odbiorców.   Źródło:...

Więcej

Mnóstwo osób uważa, że bez etatu nie ma nawet sensu próbować ubiegać się o kredyt gotówkowy. Inni z kolei uważają, że procedury bankowe, z powodu ogromu dokumentacji niezbędnej do wzięcia kredytu to niepotrzebna biurokracja i przesada.Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Banki akceptują różne źródła dochodu jako potwierdzenie zdolności kredytowej, a żeby zabezpieczyć interesy klienta konieczne jest przedstawienie wymaganych dokumentów. Prowadzi to do tego, że klient unika nadmiernego zadłużenia, które z reguły prowadzi do kłopotów z regulowaniem zobowiązań i może skończyć się pętlą kredytową. Aby uzyskać kredyt niezbędne jest udokumentowanie dochodu. W obecnych czasach kiedy ludzie pracują i dostają wynagrodzenie z różnych umów, banki akceptują wiele dokumentów poświadczających dochód. Jak podaje portal egospodarka.pl  Niewątpliwie w najbardziej komfortowej sytuacji są potencjalni kredytobiorcy zatrudnieni na umowę o pracę, szczególnie na czas nieokreślony. Od „etatowca” bank będzie oczekiwał podpisanego przez pracodawcę zaświadczenia o zatrudnieniu i osiąganych dochodach. Wiele banków wymaga jedynie, aby poprzedzający uzyskanie kredytu okres zatrudnienia takich osób przekraczał 3 miesiące. Bank może zaakceptować krótszy czas, gdy długość zatrudnienia przekracza 1 miesiąc, a przerwa nie jest dłuższa niż jeden kwartał. Osoby posiadające umowę o pracę na czas określony będą w o tyle trudniejszej sytuacji, że w zdecydowanej większości banków umowa kredytowa nie może być dłuższa od okresu zatrudnienia. Wyjątkiem mogą być osoby, których umowy czasowe są odnawiane regularnie – na przykład nauczyciele. Od takich klientów bank będzie najczęściej oczekiwał oświadczenia pracodawcy dotyczącego przyszłego zatrudnienia. Prosta jest też sprawa w wypadku osób uzyskujących dochody z tytułu emerytury lub renty. Swoją zdolność do spłacenia kredytu mogą one udokumentować zaświadczeniem o przyznaniu lub waloryzacji świadczenia. Bank dokona także oceny ich sytuacji na podstawie ostatniego odcinka emerytury lub wyciągu z rachunku osobistego za miesiąc poprzedzający złożenie wniosku. Uproszczone procedury dotyczą również osób pracujących w wolnych zawodach, a więc np. lekarzy, adwokatów, architektów, prawników czy psychologów. Jeżeli wykonują oni swój zawód poza stosunkiem pracy, czyli np. prowadzą własną praktykę, bank będzie oczekiwał od nich zaświadczenia potwierdzającego kwalifikacje lub dyplomu dającego prawo do wykonywania zawodu. Wysokość osiąganych dochodów jest wskazywana przez przyszłego kredytobiorcę w odpowiednim oświadczeniu. Najczęściej bank poprosi o ich udokumentowanie wyciągiem z rachunku (za minimum 6 miesięcy). Kolejną grupą osób, dla których brak etatu nie powinien być problemem, są zatrudnieni na kontrakcie. W tym wypadku niezbędne będzie przedstawienie ostatniej umowy (min. 12-miesięcznej) lub potwierdzenie jej przedłużenia. Ważne, aby występowała ciągłość kontraktów – to znaczy, aby przerwy pomiędzy nimi nie były dłuższe niż 30 dni oraz by łączny okres zatrudnienia u obecnego pracodawcy nie był krótszy niż 12 miesięcy. Zupełnie inne rodzaje dokumentów wymagane są od rolników. Banki oczekują oryginałów zaświadczeń z urzędu gminy o dochodach z gospodarstwa rolnego za ostatni rok i przedstawienia liczby hektarów przeliczeniowych....

Więcej

Osoby które wzięły kredyt hipoteczny w tym kredyt we frankach szwajcarskich, nie zapłacą podatku dochodowego od umorzonych przez bank odsetek od kredytu i kapitału. Jest to najważniejsza zmiana wprowadzona rozporządzeniem, które podpisał minister finansów Mateusz Szczurek. Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie zaniechania poboru podatku PIT oraz CIT od niektórych dochodów (przychodów) podatników ułatwia restrukturyzację kredytów osobom, które  popadły w poważne problemy finansowe będące wynikiem zawirowań na rynku walutowym. Jak czytamy na portalu  egospodarka.pl  W styczniu, na skutek mocnego umocnienia się waluty Szwajcarii, sytuacja części polskich kredytobiorców frankowych znacznie się pogorszyła. Ich zobowiązania wyrażone w złotych bowiem gwałtownie wzrosły, powodując zwiększenie rat kredytu oraz podniesienie wartości kredytu w stosunku do aktualnej ceny nieruchomości, nawet powyżej bieżącej wartości nieruchomości. Część banków udzielających kredytów frakowych wprowadziła rozwiązania mające ulżyć swoim klientom. Pomoc „frankowiczom” może być realizowana między innymi poprzez uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR oraz obniżenie spreadów walutowych. Banki mogą też zmieniać kalendarz spłat czy wprowadzić wakacje kredytowe. Restrukturyzacja długu może się też odbyć w formie przewalutowania kredytu frankowego na kredyt złotowy. Jednak formalnie restrukturyzacja długu, a więc zmniejszenie jego rat i odsetek, to z punktu widzenia fiskusa korzyść podatnika. Korzyścią jest w szczególności jest różnica pomiędzy kosztami kredytobiorcy w kredycie frankowym a złotowym. A jako formalny przychód podlega ona opodatkowaniu. Rozporządzenie podpisane przez szefa resortu finansów otwiera drogę do restrukturyzacji kredytów, których koszty istotnie zwiększyły się wraz ze wzrostem kursu franka. Zwolnienia z podatku mają zastosowanie także do kredytów zaciągniętych w innych walutach. Zaznaczył przy tym, że większość kredytobiorców posiadających kredyt w szwajcarskiej walucie płaci dziś mniejsze raty niż miało to miejsce pod koniec ubiegłego roku. – Wzrosła wartość franka wobec złotego, ale bardzo spadły stopy procentowe – dodał szef ministerstwa finansów.   Źródło:...

Więcej

Z zakupem nieruchomości jest jak z wyborem partnera. Jeśli nie chcesz, żeby twoje życie zmieniło się w koszmar, nie daj się zwieść pierwszemu wrażeniu. Okazje przy zakupie nieruchomości to rzadkość. Jeśli myślisz, że znalazłeś idealne mieszkanie i do tego w wyjątkowo niskiej cenie to trzeba się zastanowić trzy razy co z tym mieszkaniem jest nie tak. Bez pośpiechu. Zanim zdecydujesz się na zakup dokładnie zbadaj czy sprzedający nie chce ukryć przed Tobą niewygodnych faktów.Walka ze szkodnikami, niespodziewane remonty czy awanturujący się sąsiedzi mogą Cię kosztować dużo zdrowia czasu jak i pieniędzy. Jak zminimalizować ryzyko takich niespodzianek podpowiada Home Broker na stronie egospodarka.pl Poszerz horyzonty Szukając mieszkania nie ograniczaj się tylko do obejrzenia czterech ścian, które wybrałeś. Rozejrzyj się dokładniej. Przekonaj się, czy zalety wybranej lokalizacji nocą nie zmienią się w wady. Spytaj przyszłych sąsiadów o klientelę okolicznych sklepów i restauracji, a także zwyczaje pozostałych mieszkańców budynku. Przecież nie chcesz, by co noc budziły cię pijackie burdy czy rodzinne awantury. Zwróć uwagę na to, co znajduje się za oknem – warsztat samochodowy może generować spory hałas właśnie wtedy, gdy twoje dziecko będzie chciało spać. Nie bądź naiwny Nie łudź się, że niezabudowany kawałek terenu przed domem na zawsze taki zostanie. Miasto nie lubi próżni. Prowizoryczny parking czy trawiasty wybieg dla psów może wystrzelić w górę i zmienić się w wieżowiec, halę marketu spożywczego lub dwupasmową drogę. Jeśli chcesz być pewien, że twoje słoneczne mieszkanie na zawsze takim zostanie, prześledź dokładnie plany zagospodarowania przestrzennego okolicy. Kieruj się węchem Jeśli chcesz naprawdę wiedzieć co kupujesz, zamknij oczy i weź głęboki wdech. Czujesz zapach stęchlizny? To wilgoć. I nie ważne czy jest tylko w piwnicy, czy w całym budynku. Prawdopodobnie towarzyszy jej grzyb. Nie dość, że paskudnie wygląda, to może stanowić poważne zagrożenie dla twojego zdrowia. Nie chcesz skuwać ścian? Zanim podpiszesz umowę zajrzyj pod wykładzinę, za szafki i zejdź do piwnicy. Uwaga! Szczególnie weź pod lupę lokale na parterze i na ostatnim piętrze. Wytrop wroga Upewnij się, czy unoszący się w mieszkaniu intensywny zapach odświeżaczy powietrza nie służy zatarciu śladów po środkach na insekty. Jeśli nie masz ochoty iść na wojnę z mrówkami, karaluchami czy innymi insektami zajrzyj do szafek z jedzeniem i w okolice kosza na śmieci. Wychodząc sprawdź czy na klatkach schodowych lub w piwnicy nie ma pułapek lub trutek na gryzonie. Korzystnym dla karaluchów środowiskiem rozwoju są zsypy w blokach. Jeśli mieszkanie jest właśnie w takim budynku, zwiększ czujność. Znajdź dziurę w całym Jeżeli nie chcesz na gwałt przepychać rur kanalizacyjnych, wymieniać instalacji elektrycznej, czy doklejać odpadających płytek w łazience, upewnij się jaki jest rzeczywisty stan techniczny budynku. Zażądaj dokumentów z przeprowadzonych remontów i kontroli, zajrzyj do skrzynki z...

Więcej

Zastosowania z zakresu 3D, czyli drukowane na drukarkach 3D mogą być wykorzystywane w każdej dziedzinie naszego życia. Tym razem mogą przekonać się o tym kobiety. Amerykańskie studio projektowe Continuum Fashion wprowadziło do swojej oferty drukowane za pomocą drukarki 3D designerskie buty z kolekcji ,,strvct”, które bez wątpienia wyróżnią się w tłumie. Wiadomo- żadna kobieta nie ma za dużo butów, każda para jest do niezastąpiona. Obuwie zostało wydrukowane z lekkich nylonowych siatek, które są niesamowicie wytrzymałe. Projekt na razie  jest koncepcyjny ale nie oznacza to, iż buty nie nadają  się do użytku. Wnętrze tych ekstrawaganckich, wydrukowanych na drukarce 3D butów jest wykończone lakierowaną skórą, a podeszwa zrobiona jest z kauczuku, który dodatkowo zapewnia ich przyczepność. Dzięki temu, że projekty są tworzone cyfrowo, każda klientka ma możliwość samodzielnego zaprojektowania swojego wymarzonego obuwia. Na pewno nie spotkamy drugiej takiej samej pary na ulicy, na przyjęciu. Jeżeli marzysz o wydrukowaniu własnych butów za pomocą drukarki 3D skontaktuj się ze specjalizowanym dystrybutorem rozwiązań 3D iGo3D Polska.   Źródło:...

Więcej

Kwiecień to kolejny miesiąc w którym deweloperzy nie szczędzili środków ani sił na dalszy rozwój skali prowadzonej działalności. Rozpoczęto budowę większej liczby mieszkań ( wzrost o 84%) niż w okresie przed rokiem zbliżając się do rekordu z 2012 roku. Jak podaje portal financegold.pl Najnowsze dane GUS już po raz 22 pokazują dobrą koniunkturę na rynku deweloperskim. W kwietniu liczba rozpoczętych przez nich inwestycji była o 35,8% wyższa niż w marcu oraz aż o 84,4% wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W jednym miesiącu zaczęli oni bowiem budowę prawie 9,2 tys. lokali. Jest to najwięcej od 3 lat. Warto przypomnieć, że w kwietniu 2012 roku w życie wchodziła tzw. ustawa deweloperska, która podniosła bezpieczeństwo zakupu nowego mieszkania. Chcąc uciec przed częścią obostrzeń związanych z nowym prawem, deweloperzy lawinowo rozpoczynali nowe inwestycje, przed dniem wejścia w życie ustawy. W efekcie w kwietniu 2012 roku rozpoczęto budowę 9,6 tys. mieszkań – jedynie o 495 lokali więcej niż wynika z najnowszych danych GUS. Regulacje pomagają sprzedawać nowe mieszkania Coraz lepsze wyniki firm budujących mieszkania notowane są już jednak od wielu miesięcy, a powody takiego stanu rzeczy pozostają w dużej mierze niezmienione. Przede wszystkim są to stopy procentowe. Dzięki nim kredyt jest rekordowo tani, a lokaty nisko oprocentowane. Oba te czynniki działają pozytywnie na rynek nieruchomości. Tani kredyt ułatwia decyzję o zakupie własnego „M”, a niskooprocentowane lokaty powodują, że część osób posiadających kapitał, w poszukiwaniu większych zysków, kupuje mieszkania na wynajem. Drugim ważnym elementem są regulacje Komisji Nadzoru Finansowego. Te każą od stycznia br. posiadać min. 10% wkładu własnego przy zakupie mieszkania. Na tym paradoksalnie korzystają deweloperzy. Trzeba bowiem pamiętać, że aby kupić mieszkanie, trzeba posiadać nie tylko wkład własny, ale też gotówkę na pokrycie kosztów transakcyjnych. Te na rynku pierwotnym można wycenić na około 1-2% wartości nieruchomości, podczas gdy na wtórnym już na 5-6% wartości nieruchomości. W efekcie chcąc kupić używane mieszkanie na kredyt trzeba posiadać 15-16% jego ceny w gotówce, a w przypadku lokalu nowego wystarczy 11-12% ceny. Cierpią na tym sprzedający lokale używane, a korzystają deweloperzy, którzy oficjalnie przyznają, że konieczność posiadania narzuconego rekomendacją S wkładu własnego (w 2014 r. 5%, a w 2015 r. 10% wartości nieruchomości) nie jest dla nich nadmiernym problemem. Ten efekt potęguje jeszcze fakt, że jedynie kupując nowy lokal można korzystać z dopłat w programie „Mieszkanie dla młodych”. W efekcie formy budujące mieszkania raczej nie narzekają na sprzedaż lokali. 27 tys. mieszkań może powstać w każdej chwili Przy tak dużej dynamice rozpoczynanych inwestycji, trudno się dziwić, że w kwietniu deweloperzy nie zachwycają liczbą otrzymanych pozwoleń. Wydano ich w ciągu miesiąca tyle, że firmy budujące mieszkania mogą zacząć budować 7,3 tys. lokali. To o 4,5% mniej...

Więcej

Ponad 30 tysięcy Pracowników WORK SERVICE otrzymuje możliwość wejścia do klubu Outlux! Po 15 latach jesteśmy nr 1 wśród agencji zatrudnienia w Europie Środkowej i Wschodniej. Jesteśmy najprężniej rozwijającą się firmą HR od Berlina po Moskwę i Stambuł i jedyną firmą z sektora usług HR notowaną na GPW w Warszawie. – Jak ważna jest motywacja Pracowników? Pracownicy firmy Work Service wiedzą najlepiej, bo to właśnie dzięki pracy i zaangażowaniu Work Service stał się wiodącą firmą wśród Agencji Zatrudnienia, zyskał duże poparcie na rynku firm HR oraz zdobył zaufanie swoich Klientów. 15 lat doświadczenia przyniosło wiele sukcesów, które są gwarantem rangi firmy m.in. Statuetka Polski Sukces 2002, Tytuł Orzeł Rzeczpospolitej dla najlepszej i najbardziej efektywnej firmy w kategorii infrastruktura, handel i usługi, czy I miejsce w programie Laur Konsumenta. Firma swoje rozwiązania dopasowuje do realiów HR w danym regionie. Charakteryzuje ich nieustający rozwój. Pracodawcy dążą do poznania i zrozumienia lokalnych rynków pracy, a wykwalifikowana kadra Konsultantów chętnie dzieli się zdobytym doświadczeniem ze swoimi Partnerami.   Firma zrzesza pracowników rozmaitych specjalności. Głównym zadaniem jest przyciąganie coraz to nowych pracowników, także między innymi za pomocą nowoczesnych narzędzi motywacyjnych, takich jak nasza platforma. Źródło: http://www.outlux.pl/acmpolska/news-6.html#single-news...

Więcej

Z poprzedniego artykułu wynika, że w Polsce dodatkowe gratyfikacje wynikające ze świadczenia pracy, zwykle związane ze zdrowiem, emeryturą, jakością życia. A jak jest w innych krajach? Magazyn Benefit opublikował ciekawy przekrój przez świadczenia dodatkowe w takich krajach jak Francja, Szwajcaria czy Japonia. We Francji : Nie bez powodu Francja określana jest jako raj pracowniczy, na tle innych krajów Europy, wyróżnia się krótkim tygodniem roboczym i możliwością długiego wypoczynku. Do powszechnie oferowanych w tym kraju świadczeń dodatkowych należą m.in. prywatne plany emerytalne i dodatkowa opieka medyczna. Firmowe plany emerytalne „uzupełniają” podstawowy system emerytalny, dając zatrudnionym większe zabezpieczenie na przyszłość. Dodatkowe ubezpieczenie medyczne pozwala pokryć koszty usług zdrowotnych. Francuskiego pracownika zadowolić ciężej niż na przykład pracownika amerykańskiego. Francuzowi państwo gwarantuje niejako czas na wypoczynek, stąd też pracodawca, chcąc go zadowolić, musi zaoferować mu już coś więcej. W Szwajcarii: Wspomniane wcześniej prywatne ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne to także przykłady popularnych w  Szwajcarii benefitów. Nie są to jednak jedyne świadczenia dodatkowe oferowane pracownikom w tym kraju. Na wykresie przedstawiono zestawienie najczęściej oferowanych w Szwajcarii benefitów, sporządzone przez Federalny Urząd Statystyczny w Szwajcarii. W Japonii: Firma, która organizuje pracownikowi całe niemal życie, chce związać go ze sobą na stałe. Daje to poczucie bezpieczeństwa: zatrudniony nie musi obawiać się zwykle utraty pracy, wie, że jeśli wywiąże się z obowiązkowa, może liczyć na stały wzrost pensji i  wsparcie pracodawcy w rożnych sytuacjach życiowych. Szef rozwiązuje za zatrudnionego nawet takie problemy, jak gospodarowanie rodzinnym budżetem. Pracownik na północnym wschodzie kraju nie musi myśleć o tym, że w zimie wzrosną mu koszty ogrzewania mieszkania: popularnym w tym regionie benefitem jest zimowa premia „grzewcza”. Lifetime-employment, czyli związanie się na stałe z jednym pracodawcą, jest więc wygodnym, bezpiecznym, a stąd i  wciąż popularnym wśród Japończyków pomysłem na życie. Pracodawca, jak troskliwy ojciec, zapewnia pracownikom bezpieczeństwo. Stąd też benefity emerytalne. Jednym z nich jest 40-miesięczna odprawa przy przejściu na emeryturę12. Ale to nie wszystko. Konsekwentnie, firma dba o swoich ludzi do końca życia. W wielu przedsiębiorstwach do standardowych benefitów należą: renta dla rodziny po śmierci pracownika oraz sfinansowanie jego pogrzebu i zakup miejsca na cmentarzu. Japońska kultura, w tym kultura pracy i motywowania, przeobraża się powoli na wzór tendencji zachodnich. Źródło: http://www.outlux.pl/acmpolska/news-8.html#single-news...

Więcej
OUTLUX: ŚWIADCZENIA POZAPŁACOWE

OUTLUX: ŚWIADCZENIA POZAPŁACOWE


Napisane przez w dniu Maj 22, 2015

Platforma Outlux aspiruje do rangi nowoczesnego narzędzia motywacyjnego. Głównym celem jest zrzeszenie w jednym miejscu rozmaitych usług, produktów i praw będących dodatkowymi motywatorami dla pracowników. Towary dostępne przez platformę pochodzą tylko od zaufanych Sprzedawców co gwarantuje bezpieczeństwo wszystkich użytkowników. Każdy Pracodawca może wyrazić chęć współpracy z platformą. Rejestracja pracowników jest zupełnie darmowa dla Pracodawcy, co pozwala na uatrakcyjnienie jego oferty rekrutacyjnej i zachęcenie pracownika do wyboru właśnie jego firmy jako przyszłego pracodawcy. Dla Klienta jest to wartościowe narzędzie pozapłacowe, z którego może korzystać przez cały okres zatrudnienia w danej firmie. Duże korporacje często miewają problem z udostępnieniem bezpłatnie służbowego telefonu, komputera czy opieki medycznej nawet w zakresie podstawowym. Platforma Outlux jest tutaj doskonałym rozwiązaniem. Zapewnia pracownikowi możliwość zakupu w bezpiecznym miejscu, w dogodnej cenie produktów niezbędnych w codziennym życiu. Jak podaje portal www.kariera.infopraca.pl: Systemy pozapłacowe to wszystko to – co pracownik otrzymuje oprócz swojej pensji podstawowej w sposób bezgotówkowy. Takie systemy mają przede wszystkim motywować pracownika, budować wysoką pozycję firmy, tworzyć atrakcyjną ofertę rekrutacyjną oraz kreować pozytywny wizerunek pracodawcy. Outlux jako innowacyjne narzędzie gwarantuje bezpłatne korzystanie z całej platformy i zakup tylko pożądanych przez pracownika produktów. Do najpopularniejszych świadczeń oferowanych przez firmy według portalu www.kariera.forbes.pl należą m.in. ubezpieczenia na życie. Ponad połowa firm dostępnych na rynku przygotowuje pakiety ubezpieczeniowe dla swoich pracowników. Kolejno popularne są telefon, komputer, samochód służbowy, zapomogi w wypadkach losowych, imprezy integracyjne, dofinansowanie do wczasów, podstawowa opieka medyczna, karnety sportowe oraz szkolenia i kursy zawodowe. W Polsce „system pozapłacowy” staję się coraz bardziej popularny. Jednak jak pokazują wykresy nie jest to świadczenie tak popularne jak w Stanach Zjednoczonych czy Europie: W Polsce nadal główną składową wynagrodzeń jest pensja zasadnicza. System ten jednak konsekwentnie ewoluuje – z modelu tradycyjnego na zachodni, w którym to udział płacy podstawowej stanowi jedynie kilka procent całego wynagrodzenia, a resztę zapewniają premie i świadczenia dodatkowe. Stale rozwijające się firmy, chcąc być jak najbardziej atrakcyjne dla swoich pracowników. Coraz częściej, w szanujących się przedsiębiorstwach pojawiają się bezpłatne posiłki, darmowe owoce i karnety sportowe opłacane po części przez pracodawcę. W przeciętnej, polskiej firmie pracownik, na dzień dzisiejszy, musi dopłacić pewną kwotę do świadczeń dodatkowych. Takich jak np. pakiet medyczny. Niemniej jednak jest to nadal dużo bardziej atrakcyjne i pociągające dla potencjalnego Pracownika niż zakup takiego pakietu indywidualnie. Źródło: http://www.outlux.pl/acmpolska/news-7.html#single-news...

Więcej
OUTLUX: PROFIL PRACODAWCY IDEALNEGO

OUTLUX: PROFIL PRACODAWCY IDEALNEGO


Napisane przez w dniu Maj 22, 2015

Firma Antal specjalizująca się w doradztwie personalnym od pięciu lat jest organizatorem plebiscytu „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów”. Firma Antal specjalizująca się w doradztwie personalnym od pięciu lat jest organizatorem plebiscytu „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów”. W tegorocznym wydarzeniu , jak podaje raport wzięło udział 3947 specjalistów i menedżerów z całego kraju. Reprezentowali oni 9 dyscyplin. Osoby ankietowane miały określić cechy jakie powinny charakteryzować najbardziej pożądanego pracodawcę. Wymieniły też czynniki powodujące, że dana organizacja jest dla nich atrakcyjnym pracodawcą. Wyniki tegorocznego plebiscytu kształtowały się następująco: Chodź tzw. Benefity – czyli wszystko to, co pracownik dostaje jako dodatek do pensji w sposób bezgotówkowy, są stosunkowo nisko. Jeżeli jednak pod uwagę weźmiemy całokształt ewaluacji systemów pozapłacowych to są oceniane i pożądane przez pracowników coraz bardziej. W raporcie sprzed 4 lat, z I edycji plebiscytu nawet nie ma mowy o świadczeniach dodatkowych, a główny prym wiodła wysokość wynagrodzenia podstawowego. Już w 2012 roku kiedy świadczenia dodatkowe zaczynały pojawiać się coraz częściej w najbardziej prestiżowych przedsiębiorstwach preferencje pracowników kształtowały się następująco: Najnowsze raporty pokazują, że najczęściej oczekiwanym elementem systemów pozapłacowych jest nadal opieka zdrowotna. Służbowy telefon czy laptop jest już nieodłącznym narzędziem pracy i tym samym skutkuje to pominięciem w rankingach. Z kolei rekreacja i wypoczynek notowane są każdego roku coraz wyżej. Źródło: http://www.outlux.pl/acmpolska/news-9.html#single-news...

Więcej

W Polsce panuje przekonanie, że na duże mieszkania stać tylko najbogatszych. Często wynika to z ograniczonych możliwości finansowych lub z przyzwyczajenia, Polacy wyszukują przede wszystkim  mieszkań do 50-60 mkw. Transakcji dotyczących takich właśnie mieszkań jest w Polsce aż 50%, w porównaniu do 20%, dotyczących dużych mieszkań powyżej 70 mkw. Specjaliści przekonują, że lepiej jednak inwestować w większy metraż. W ostatnich latach bardzo popularne stały się mieszkania 2-pokojowe  o powierzchni 30-40 mkw., a także małe 3-pokojowe – do 50-55 mkw. Tendencja ta  zmieniła się nieco po wprowadzeniu rządowego programu Mieszkanie dla Młodych. Z najnowszymi  zmianami w programie, dofinansowanie obejmie mieszkania o metrażu do 85 mkw. Rząd liczy, że po dopasowaniu programu do potrzeb nabywców, liczba osób chcących zakupić duże mieszkania wzrośnie. Jak podaje portal financegold.pl Małe jest… niepraktyczne Dla wielu Polaków małe mieszkanie to jedyne wyjście, by mieć swoje własne 4 kąty. Niskie zarobki i zasady przyznawania kredytu często utrudniają zakup większego „M”. Coraz więcej osób decyduje się jednak wstrzymać z decyzją o zakupie do momentu, kiedy będą mieć możliwość celowania w większy metraż. Prócz aspektów czysto praktycznych, czyli niewielkiej powierzchni do życia, małe mieszkanie może okazać się kłopotem po upływie 15-20 lat. W szczególności w blokowiskach, które składają się w większości z mieszkań o małym metrażu. Właściciele małych mieszkań często traktują je jako przejściowe i kupują z zamiarem zamiany na większe po pewnym czasie. Takie mieszkania często trafiają pod najem. Stan techniczny tych obiektów ulega znacznemu pogorszeniu, a często zmieniające się sąsiedztwo to też nic dobrego. Duże jest tańsze? Czynnikiem, który w przeważającej mierze decyduje o zakupie mieszkania jest cena. Koszt całościowy dużych mieszkań jest oczywiście wyższy, jednak metr kwadratowy dużego mieszkania często jest zdecydowanie niższy aniżeli np. kawalerek. Deweloperzy obniżają ceny największych mieszkań, zdając sobie sprawę z tego, że to właśnie te nieruchomości najtrudniej jest sprzedać – Jako deweloper zachęcamy naszych klientów do zakupu większych mieszkań, obniżając ceny za metr kwadratowy oraz oferując znaczne rabaty. Duże mieszkanie to duży wydatek, ale trzeba pamiętać, że to inwestycja na całe życie, więc warto ją dobrze przemyśleć – mówi Przemysław Stefanowski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży PBG ERIGO. Nie tylko dla rodzin Po zmianach w programie MdM, zakup dużego mieszkania będzie szczególnie korzystny dla rodzin wielodzietnych. Te posiadające 3 i więcej dzieci otrzymają do 30% dofinansowania wartości nieruchomości, czyli nawet do 120 tys. zł! Duże mieszkania to jednak również dobra inwestycja dla singli. Osoby samotne często wzbraniają się przed kupnem większego lokum, uznając że sami nie będą w stanie go utrzymać. Warto jednak myśleć przyszłościowo, a rozwiązaniem dla takich osób może być wynajęcie nadwyżkowych pokoi. Przy okazji mieszkanie będzie na siebie zarabiało, a wyższy koszt całości szybko się zwróci.   Źródło:...

Więcej

Dekadę temu za przeciętne wynagrodzenie netto można było kupić 1,4 m kw. mieszkania. Czy to mało? Dziś pensja starcza na o połowę mniej. Ponadto gdyby do zakupu 50-metrowego mieszkania zaprzęgnąć kredyt, rata pochłaniałaby 33% miesięcznego wynagrodzenia. Jest to zdecydowanie lepszy wynik niż w 2009 roku, ale wciąż mimo wszystko brakuje dużo do tego z roku 2006, kiedy na ratę wystarczyło przeznaczyć 19% pensji – jak  wynika z szacunków Lion’s Bank. Więcej na ten temat możemy przeczytać na portalu finanse egospodarka.pl  Szerszy dostęp do kredytów od początku XXI wieku pozwalał Polakom dość szybko zrealizować marzenie o własnym „M”. Rynek mieszkaniowy nie był jednak na liberalizację dostępu do kredytu przygotowany. Nie wystarczająca liczba mieszkań oferowanych w sprzedaży spowodowała, że przy dużej liczbie kupujących ceny zaczęły gwałtownie rosnąć. Doskonale widać to na podstawie danych GUS. Te pokazują, że w 2003 i 2004 roku za metr mieszkania płacono przeciętnie około 1,2 tys. zł. Od roku 2005 ceny zaczęły jednak dynamicznie rosnąć. W największych miastach kres tych wzrostów nastąpił na przełomie lat 2007 i 2008, po czym przyszły spadki cen. Nie przeszkadzało to jednak „gusowskiej” średniej rosnąć dalej. Może to wynikać z faktu, że choć w dużych miastach ceny przestały rosnąć, to w mniejszych miejscowościach zahamowanie trendu wzrostowego przyszło później lub po prostu zmieniła się struktura sprzedawanych lokali – np. więcej dokonywano transakcji nieruchomościami droższymi, co podnosiło średnią, choć nie świadczy to o wzroście poziomu cen. Niezależnie od powodu, efekt był taki, że w 2009 roku za przeciętny metr trzeba było już zapłacić prawie 3,6 tys. zł – 3 razy więcej niż pięć lat wcześniej. Kolejne pięć lat nie przyniosło już tak spektakularnych zmian. Co jednak może dziwić średnia cena transakcyjna w tym czasie wzrosła (dane dla największych miast publikowane przez NBP czy Home Broker sugerują kierunek odwrotny). Na rok 2014 można szacować ją na ponad 3,9 tys. zł za m kw. Kredyt odrywa ceny mieszkań od zarobków To jednak nie tylko ceny mieszkań decydują o łatwości zakupu własnych czterech kątów – przynajmniej nie w przypadku powszechności kredytów hipotecznych zaciąganych w tym celu. Inaczej mogło być w latach 2003 – 2004, gdy zadłużenie Polaków z tytułu kredytów hipotecznych rosło o „zaledwie” kilka miliardów złotych rocznie. Wtedy za przeciętne miesięczne wynagrodzenie na rękę osoby pracujące na pełen etat mogły kupić 1,3 – 1,4 m kw. mieszkania. Z aktualnego punktu widzenia jest to wysoki wynik. W kolejnych latach bowiem, gdy zadłużenie na cele mieszkaniowe rosło po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt miliardów rocznie, ceny mieszkań zaczęły dynamicznie rosnąć odrywając się od poziomu wynagrodzeń. Efekt? 2005 – 2009 możliwości nabywcze stopniały do 0,6 m kw. mieszkania za jedną pensję. Oczywiście jest to średnia dla całego kraju, a więc w największych miastach,...

Więcej

Po raz kolejny zastosowanie technologii 3D miało wpływ na życie, ale tym razem pomogło zwierzęciu, a dokładniej żółwiowi!  Stworzenie przez uderzenie w śrubę motorówki straciło część szczęk przez co nie mogło się odżywiać. Gdyby nie grupa weterynarzy oraz specjalistów w zakresie druku 3D żółw niestety by nie przeżył, bez jedzenia nie przetrwałoby długo. Specjaliści z dziedziny rozwiązań 3D znaleźli nietypowe rozwiązanie. Zaopatrzyli żółwia w protezę wydrukowaną na drukarce 3D! Materiałem użytym do wydruku protezy  był tytan. Wykorzystanie zastosowań z zakresu druku 3D uratowało żółwia, którego rasa jest zagrożona wyginięciem. Jest to wspaniała wiadomość dla zoologów, wszystkich miłośników przyrody. Dzięki drukarkom 3D na świecie może zmniejszyć się liczba gatunków zagrożonych wyginięciem!   Źródło:...

Więcej

W życiu każdego z nas przychodzi czas, w którym musimy zmierzyć się z decyzją o wykonaniu remontu w swoim domu lub mieszkaniu. Można zacząć od drobnego odświeżenia mieszkania poprzez malowanie ścian lub zacząć od wymiany instalacji i sprzętów gospodarstwa domowego przez gładzie i malowanie. Zawsze przy planowaniu remontu trzeba jednak pamiętać, że wszelkie zmiany zarówno te drobne/kosmetyczne jak i gruntowe to koszt od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Poniżej 5 porad z portalu financegold jakie podpowiada nam Expander: Dokładnie oszacuj swoje potrzeby Decyzja o większym remoncie mieszkania czy domu to istotny moment dla naszego portfela. Dlatego też działania powinniśmy rozpocząć od dokładnej analizy naszych potrzeb. Najlepiej zrobić listę spraw, które nie cierpią zwłoki, typu cieknący kran czy odklejająca się tapeta. Następnym etapem jest określenie tego, co chcemy zmienić. Ustalmy czy możemy mniejszym kosztem odrestaurować meble w salonie, czy niezbędne są już nowe. Przy takich ocenach nie zapominajmy też o szczegółach, musimy bowiem pamiętać nawet o najmniejszych elementach wyposażenia. – Podczas remontu lub metamorfozy wnętrz często zapominamy o elementach wykończeniowych. Tak naprawdę to właśnie one są swoistą kropką nad „i”. Gniazdka, włączniki czy listwy przypodłogowe wydają się być drobnostkami, ale źle dobrane mogą popsuć cały efekt. Warto zadbać o detale i zaplanować je w budżecie, żeby później nie zabrakło na nie funduszy. Niekoniecznie muszą to być drogie elementy, ale dobrane w taki sposób, by tworzyły całość i były dekoracją dla pomieszczenia – radzi Piotr Berliński, wiceprezes firmy ApplyFlock.   Policz, jaki kapitał musisz zgromadzić Kiedy zrobimy już dokładną listę napraw i wyposażenia, zabierzmy się za wycenę wszystkich elementów, by wiedzieć jakie środki finansowe musimy posiadać. Ile kosztuje metr tapety i jej założenie, a ile płytki do naszej kuchni – to wszystko należy uwzględnić w szczegółowym kosztorysie. Aby znaleźć ceny warto przejrzeć strony sklepów z materiałami budowlanymi, wnętrzarskimi oraz oferty firm remontowych. Według badań przeprowadzonych przez Ceneo.pl ponad 60% internautów dokonuje zakupów tego typu materiałów przez Internet z powodu dużego wyboru i często niższych cen, niż w sklepach stacjonarnych. Warto jednak przed zakupem w sieci sprawdzić również markety budowlane, żeby wyjść na tym najkorzystniej.   Zastanów się, kiedy zrobić remont Przed zabraniem się do prac remontowych ustalmy najlepszy moment, kiedy potrzebne nam materiały będą najtańsze, a nasz portfel gotowy. Znając dokładny koszt naszego remontu możemy podjąć decyzje o tym jak go sfinalizować. – Najlepiej jeśli mamy już odłożone pieniądze na ten cel lub w najbliższym czasie uda nam się je zgromadzić. Warto jednak pamiętać, że w wielu przypadkach faktyczny koszt przekracza ten planowany. Dlatego nie warto się spieszyć. Lepiej zebrać nieco więcej oszczędności komentuje Jarosław Sadowski, ekspert Expander Advisors.   Sprawdź, czym sfinansować rearanżację W przypadku droższych remontów (np. dużego domu) nierzadko...

Więcej

Cały czas poszerzamy swoją ofertę, testujemy nowe produkty, dodaliśmy do naszej ofert takie filamenty jak: Taulman 645, Innoflex, Innopet. W dzisiejszym poście postaramy się przybliżyć czytelnikom czym różnią się w/w materiały do druku 3D. Taulman 645, filament nylonowy Syntetyczny polimer służący do tworzenia włókien o dużej wytrzymałości na rozciąganie: 16533 psi. Jest stosowany m.in. w produkcji tkanin, lin i żyłek jak również kół zębatych, panewek łożysk etc. Jest bardziej elastyczny od ABS. Ma bardzo dobrą jakość wykończenia powierzchni oraz lepszą od ABS, czy PLA wytrzymałość mechaniczną i chemiczną. Wymaga wyższej temperatury topienia materiału na poziomie 240°-250ºC. Nylon 645 powstał jako ulepszenie Nylonu 618. Jest trwalszy oraz łatwiejszy w obróbce, poddaje się barwieniu kwasowymi barwnikami do nylonu. Jest niesamowicie wytrzymały, swoje właściwości zachowuje nawet przy temperaturach dochodzących do  160ºC. Innoflex Innoflex jest  filamentem elastycznym firmy Innofil. Filament najwyższej, europejskiej jakości. Posiada wysoką odporność na promieniowanie UV Filament Innofil3D ma doskonałe właściwości drukowania, ponieważ cały proces produkcji został innowacyjnie rozwiązany. Z 500g materiały do druku, filamentu Innoflex PLA można wydrukować 500g modeli 3D. Optymalna temperatura wydruku: 210-250 ° C (w zależności od precyzji drukarki i druku) Nazwa chemiczna: DSM Arnitel Eco InnoPET InnoPET jest filamentem bezpiecznym dla żywności- najwyższej, europejskiej jakości. Filament Innofil3D ma doskonałe właściwości drukowania, ponieważ cały proces produkcji został innowacyjnie rozwiązany. Z 500g materiały do druku, filamentu Innopet PLA można wydrukować 500g modeli 3D. Optymalna temperatura wydruku: 190-230 ° C (w zależności od precyzji drukarki i druku). Jeżeli chcesz wypróbować nowe filamenty z oferty dystrybutora rozwiązań 3D iGo3D Polska skontaktuj się z nami!   Źródło:   https://www.igo3d.com.pl/pl/blog/99-nowe-filamenty-w-ofercie-igo3d-polska-taulman-innoflex-innopet    ...

Więcej

Minister finansów zapowiada podpisanie najpóźniej do piątku rozporządzenia dotyczącego zwolnienia z podatku dochodowego korzyści z tytułu zrestrukturyzowanych kredytów oraz ujemnych rat kredytowych. To duże plus dla osób zadłużonych m.in. we frankach szwajcarskich, które mają problemy ze spłatą rat. Z drugiej trony banki będą mogły zakwalifikować straty poniesione z tytułu restrukturyzacji kredytu jako koszt uzyskania przychodu. Jak podaje portal financegold.pl  Ograniczeniem, które wskazywane było często przez ekspertów, banki oraz przez osoby fizyczne zadłużone we frankach szwajcarskich, było to, że jakakolwiek restrukturyzacja tego zadłużenia, choćby ustalenie kursu, który nie jest rynkowy, rodzi konsekwencje podatkowe. Czyli korzyść, którą kredytobiorca ma z tytułu restrukturyzacji kredytu jest opodatkowana jako zwykły dochód – wyjaśnia Mateusz Szczurek, minister finansów. – Z tego opodatkowania zwolnimy podatników w ramach rozporządzenia, które podpiszemy do piątku. Projekt nowego rozporządzenia zakłada, że również w przypadku ujemnych rat kredytowych kredytobiorca będzie zwolniony z obowiązku podatkowego. Obecny poziom stawki referencyjnej LIBOR, stanowiącej podstawę do obliczenia wysokości oprocentowania kredytów hipotecznych, wynosi -0,8 proc. – W przypadku niektórych kontraktów kredytowych LIBOR plus marża daje ujemne stopy procentowe, ujemne odsetki. Jest to rzecz jeszcze do niedawna nie do pomyślenia. Dziś niektórzy klienci mają ujemne oprocentowanie swoich kredytów i to bank dopłaca im do obsługi, niejako płaci odsetki od kredytu, który sami zaciągnęli – informuje Szczurek. – Ta sytuacja również stanowi dochód klienta i ten dochód zwalniamy z podatku. Zwolnienie z podatku będzie dotyczyło kredytów zaciągniętych przed 15 stycznia 2015 roku, czyli przed decyzją Szwajcarskiego Banki Narodowego. Innym warunkiem jest to, żeby kredytobiorca w momencie umorzenia wykorzystywał daną nieruchomość na własne cele mieszkaniowe. Nowe rozporządzenie to dobra wiadomość zarówno dla kredytobiorców, jak i dla banków. Według badań przeprowadzonych przez KNF wynika, że największy udział kredytów denominowanych w walutach obcych miały Millenium Bank oraz Getin Noble Bank i to one były w największym stopniu narażone na koszty ewentualnej restrukturyzacji zadłużenia. – Utrata korzyści banku związana z restrukturyzacją zadłużenia będzie mogła być kosztem uzyskania przychodu. W ten sposób chcemy zachęcać do restrukturyzacji, do ulżenia kredytobiorcom we frankach szwajcarskich, ale także w innych walutach oraz w złotym – wyjaśnia Mateusz Szczurek. Restrukturyzacja zadłużenia może obejmować m.in. wydłużenie okresu spłaty kredytu, zmniejszenie rat czy też nawet umorzenia części kredytu, w tym części kapitałowej. Kwestia umorzenia opodatkowania to kolejna inicjatywa, która ma poprawić sytuację kredytobiorców zadłużonych we frankach szwajcarskich. Jeszcze w styczniu – parę dni po decyzji SNB o uwolnieniu kursu tej waluty, co wywołało panikę na rynkach – banki zgodziły się m.in. na uwzględnianie ujemnych stawek LIBOR-u, od którego zależy część kosztów raty. Jak podkreśla minister, umożliwiły one spadek kosztów obsługi zadłużenia lub miesięcznych rat dla „frankowiczów”. – Kredyty hipoteczne nie są dziś większym obciążeniem niż przed tym ruchem na rynku walutowym w Szwajcarii....

Więcej
Finanse: 12 sposobów na kredyt we frankach

Finanse: 12 sposobów na kredyt we frankach


Napisane przez w dniu Maj 20, 2015

Dążenie do anulowania niedozwolonych klauzuli i ograniczenie wysokości rat oraz rozpoczęcie indywidualnych negocjacji z bankiem  – to najważniejsze czym powinien się zająć teraz kredytobiorca-frankowicz jeżeli jest poszkodowany przez bank. Od kilku tygodni sprawy frankowiczów zajmują w mediach już znacznie mniej miejsca. Z dnia na dzień coraz ciszej o sytuacji prawie pół miliona Polaków, którzy w większości przypadków wciąż nie wiedzą, jak ochronić swój majątek przed ryzykiem odebrania przez banki. Jak podaje portal egospodarka.pl Ostatnie wydarzenie, mające znamiona pomysłu na systemowe rozwiązanie tego problemu, to zaproponowanie w marcu przez Związek Banków Polskich stworzenia Sektorowego Funduszu Stabilizacyjnego, mającego stanowić wsparcie dla frankowiczów. Jest to pomysł tyleż ciekawy, co – patrząc na wcześniejsze propozycje ZBP oraz instytucji państwowych, w tym NBP i Komisji Nadzoru Finansowego – ryzykowny. Wciąż bowiem nie wiadomo z czyjej kieszeni miałyby zostać wysupłane pieniądze na dopłaty dla kredytobiorców w trudnej sytuacji. Zważając na to, co wydarzyło się od 15 stycznia, jakiekolwiek obietnice wsparcia systemowego dla frankowiczów są czczym gadaniem, na które nikt zdrowo myślący, kto chce zabezpieczyć swój byt, nie powinien już liczyć. Frankowiczu, pomóż sobie sam. Prezentujemy trzynaście działań, które pomogą uporządkować sytuację kredytowych tarapatów i przygotować pole do batalii z bankiem. 1. Prześwietl treść umowy kredytowej i załączników Na początek każdy frankowicz powinien przeanalizować umowę kredytu i wszystkie dołączone do niej aneksy, jakich zażądał do podpisu bank przy udzieleniu kredytu mieszkaniowego. Chodzi o znalezienie w dokumentach wszystkich słabych punktów, które mogą stać się kartą przetargową podczas negocjacji. Mowa zwłaszcza o niedozwolonych klauzulach abuzywnych, a szczególnie o zapisie dotyczącym nieprecyzyjnego ustalania wysokości spreadu (bank nie może dowolnie naliczać wysokości opłaty za zamianę waluty ze złotych na franki) oraz zmian w oprocentowaniu na podstawie wewnętrznych ustaleń organów banku, które nie mają oparcia w sytuacji zmian stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Zapisy takie jednoznacznie podważył już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Są także wyroki kilku sądów w procesach cywilnych, wytoczonych przez klientów banków, nakazujące usunięcie takich klauzul z umów kredytowych. Jeśli kredytobiorca odnajdzie w swojej umowie któryś z niedozwolonych zapisów (rejestr klauzul niedozwolonych znajduje się m.in. na stronie internetowej UOKiK), powinien niezwłocznie skonsultować się z prawnikiem, by ustalić plan działania zmierzający do zmuszenia banku (bank raczej nie zrobi tego z własnej woli) do usunięcia niekorzystnych zapisów, a także zrekompensowania wynikających z nich szkód. 2. Odzyskaj wkład w polisolokatę Podobnie jak umowę samego kredytu, trzeba przeanalizować dołączone do niej umowy polis ubezpieczeniowych. W wielu przypadkach banki zachęcały, ba, wręcz zmuszały klientów do korzystania z polisolokat, czyli ubezpieczeń z obowiązkowym funduszem kapitałowym. Do chwili, gdy UOKIK nałożył wysokie kary na cztery towarzystwa ubezpieczeniowe, wciskano je nagminnie w ramach umów kredytowych, wmawiając że to dodatkowa forma ubezpieczenia. Dziś wiadomo już, że chodziło...

Więcej

Jak podaje specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D iGo3D Polska: Japońscy naukowcy stworzyli za pomocą drukarki 3D dokładny model organu w celu zasymulowania operacji przed właściwym zabiegiem. Po raz kolejny zastosowania z zakresu 3D wspomogły pracę lekarzy w ratowaniu ludzkiego życia. Dzięki drukarce 3D wydrukowany został model nerki zaatakowanej przez nowotwór. Do wydruku zastosowali materiały do druku 3D, dwóch kontrastujących ze sobą kolorów co pomogło dokładnie rozróżnić granice chorej oraz zdrowej tkanki oraz położenie naczyń krwionośnych. Dzięki drukowaniu na drukarce 3D modeli organów, chirurdzy dokładnie rozumieją i znają położenie guza, a co za tym idzie, w czasie operacji zaoszczędzą cenny czas. Dzięki wcześniejszym zapoznaniem się z problemem są już obeznani z problemem pracują pod mniejszą presją. Jednym słowem: Zastosowanie drukarek 3D w medycynie zwiększa prawdopodobieństwo powodzenia operacji, chirurdzy mogą wyciąć mniejszą powierzchnię zaatakowanego narządu oraz przede wszystkim zmniejsza się prawdopodobieństwo powstania komplikacji dzięki możliwości wcześniejszego trenowania na wydrukowanym na drukarce 3D modelu narządu. Źródło:...

Więcej

W drugiej połowie 2015 roku kredyty mogą stanieć a tym samym powinny być łatwiej dostępne. W kwietniu niestety nie pojawiły się żadne zmiany, które odczuliby kredytobiorcy. Zdolność kredytowa rośnie, ale od kilku miesięcy decydujący wpływ na jej wysokość ma poziom wynagrodzeń. Jak podaje portal financegold.pl Na początku maja Narodowy Bank Polski opublikował wyniki przeprowadzanej cyklicznie ankiety, która sprawdza nastroje wśród przewodniczących komitetów kredytowych. W badaniu wzięło 26 banków, których łączny udział w rynku kredytowym wynosi 86%. Wynika z niej, że w przeciwieństwie do sytuacji, jaka miała miejsce w trzech pierwszych miesiącach bieżącego roku, w drugim kwartale możemy spodziewać się złagodzenia polityki kredytowej. Banki spodziewają się również odczuwalnego wzrostu zainteresowania kredytami mieszkaniowymi. Kwietniowe dane dotyczące aktualnej oferty banków i zdolności kredytowej nie potwierdzają jednak wprowadzenia większych zmian. Coraz więcej zakupów za gotówkę Co prawda rośnie liczba pozwoleń na budowę i nowych inwestycji, to jednak trudno liczyć na obniżkę cen mieszkań. Działania deweloperów służą zaspokojeniu potrzeb ze strony podaży, a ta jest wysoka, ponieważ obecnie spora część mieszkań nabywana jest za gotówkę. Mimo utrzymujących się rekordowo niskich stóp procentowych, zainteresowanie kredytami hipotecznymi nie wzrasta. Marże banków utrzymują się na wysokim poziomie, a zmiany spowodowane wejściem w życie rekomendacji U (dotyczącej bancassurance) sprawiają, że bardziej prawdopodobne są kolejne wzrosty niż zmiana trendu. Nie widać również presji ze strony konkurencji, która mogłaby poprawić ofertę cenową, a niskie plany sprzedażowe sprawiają, że banki nie zabiegają aktywnie o nowego klienta hipotecznego. Również rządowy program Mieszkanie dla Młodych nadal nie wpływa na poprawę sytuacji. Mimo że w drugim kwartale wartość wskaźnika służącego do określenia maksymalnej ceny mieszkania kwalifikującego się na dopłatę wzrosła w większości lokalizacji, to jednak zmiany są kosmetyczne. Najczęściej limit ceny metra kwadratowego nie pokrywa się z realnymi wartościami obowiązującymi w danej lokalizacji. Nawet działania części deweloperów, polegające na dostosowaniu cen wybranych nieruchomości niewiele zmieniają. Wzrost zainteresowania kredytem z pomocą w finansowaniu wkładu własnego będzie możliwy po wprowadzeniu zapowiadanych zmian. Dotyczyć one będą jednak rodzin wielodzietnych, które będą mogły liczyć na wsparcie w wyższej kwocie. Nie zmieni się dostępność kredytów w ranach programu. Michał Krajkowski – główny analityk, Notus Doradcy Finansowi Niskie stopy procentowe oraz wzrost przeciętnego wynagrodzenia przyczyniają się do utrzymania na wysokim poziomie zdolności kredytowej. Już od wielu miesięcy obserwujemy wzrost tego parametru i możemy oczekiwać, że do końca tego roku zdolność kredytowa radykalnie się nie zmieni. Dopiero wraz z podwyższaniem stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej należy oczekiwać, że dostępne kwoty zaczną spadać. Prawdopodobnie nastąpi to dopiero w 2016 roku i skumuluje się z kolejnym etapem wdrożenia Rekomendacji S. Większy wkład własny (15 proc.) oraz oczekiwany spadek zdolności kredytowej będą oznaczać ograniczenie dostępności kredytu w roku 2016. Zdolność kredytowa rodziny Działań...

Więcej

Totalna nowość w świecie druku 3D. Holenderski supermarket wprowadził możliwość udekorowania ciast, tortów, ciasteczek za pomocą drukarki 3D. po raz pierwszy drukujące czekoladą urządzenie zostało wykorzystane w supermarkecie. Dzięki połączeniu drukarki 3D z systemem Doodle3D, każdy klient może osobiście udekorować swoje ciasta, nawet bardzo skomplikowanymi wzorami z czekolady. Dzięki drukarce 3D,możemy   stworzyć niezapomniany prezent dla bliskiej osoby poprzez zabawę, dekorację słodkości. Zastosowanie drukarek 3D w supermarketach, cukierniach może również urozmaicić czas naszym pociechom podczas  zakupów. Wyróżnia to dany sklep, daną firmę. Mamy wartość dodaną, coś unikatowego. Drukarki 3D poprzez zabawę rozwijają kreatywność zarówno nas jak u naszych dzieci. Pozwala przekraczać granice. Czy ten rok, 2015 będzie rokiem żywności z drukarek 3D? Szybki rozwój  tych urządzeń pozwala nam wierzyć, że drukarki 3D będą co raz bardziej widoczne w otaczającym nas świecie.   Źródło:...

Więcej

Jak możemy przeczytać w najnowszym raporcie Szybko.pl, Metrohouse i Expander podanym na portalu financegold.pl kwiecień okazał się miesiącem stabilizacji tak cen jak i ofert – z analizowanych miast zaledwie w dwóch zanotowano drobne zmiany transakcyjne, nieprzekraczające 1%. Można również zaobserwować stabilizację rosnących dotąd marż kredytów. Nie wykluczone, że w długofalowej perspektywie mogą one ulec obniżkom, ale dopiero wtedy kiedy stopy procentowe zaczną rosnąć. Ceny ofertowe mieszkań stabilne Kwiecień to kolejny miesiąc o niewielkim zakresie zmian cen ofertowych nieruchomości. Spadki zanotowano w sześciu spośród analizowanych miast, w dziewięciu natomiast koszty nabycia nieruchomości nieznaczne wzrosły. – Największa zmiana dotyczy Sopotu, gdzie średni koszt zakupu metra kwadratowego zmniejszył się o 120 zł., czyli o 1,3% w stosunku do ubiegłego miesiąca. Co ciekawe, spadek odnotowano w okresie zwyczajowych podwyżek nieruchomości w nadmorskich kurortach – zaznacza Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl. Wbrew oczekiwaniom, niedawne obniżki stóp procentowych i rekordowo tanie kredyty nie wywołały dużego zwiększenia popytu na mieszkania. Eksperci przewidują jednak ożywienie w drugiej połowie roku, spowodowane zaostrzeniem wymogów w systemie kredytowym. – Biorąc pod uwagę sezonowość rynku nieruchomości oraz planowany wzrost obowiązkowego wkładu własnego do 15% w 2016 r., możemy spodziewać się ożywienia na rynku w końcówce III i IV kwartale 2015 roku – dodaje Marta Kosińska. Większe mieszkania popularniejsze Stabilne pozostają również ceny transakcyjne. Dla kupujących to dobra wiadomość, bowiem kwoty sprzedaży mieszkań zwykle tylko nieznacznie odbiegają od wiosennych notowań z zeszłego roku. – Na większości rynków lokalnych zmiany nie przekraczają 1% w porównaniu do poprzedniego notowania. Wyjątkiem są zaledwie dwa spośród analizowanych miast: Gdynia ze wzrostem 2,3% i Poznań z obniżką na poziomie 1,2% – zauważa Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse. Stabilne ceny zachęcają jednocześnie do zakupów coraz większych mieszkań. – Średnia dla siedmiu analizowanych miast wyniosła 56 mkw. Natomiast w żadnej lokalizacji średni metraż kupowanych lokali nie spadł poniżej 50 mkw. Jest to pochodna zainteresowania kompaktowymi mieszkaniami trzypokojowymi – wyjaśnia Jańczuk. Stabilizacja marż kredytów hipotecznych Po trzech latach regularnych wzrostów marż, sytuacja na rynku kredytów hipotecznych zaczęła się stabilizować. – Średnia dla kredytów z niskim (10%) wkładem własnym oraz tych udzielanych w ramach programu „Mieszkanie dla młodych” w ostatnich miesiącach utrzymuje się na poziomie zbliżonym do 2%. Co więcej, wiele wskazuje na to, ze w kolejnych miesiącach pozostaną one na poziomie zbliżonym do obecnego – ocenia Jarosław Sadowski, ekspert Expander Advisors. W dłuższej perspektywie możemy spodziewać się podwyżek stóp procentowych, co z kolei spowoduje podniesienie miesięcznych rat, ale jednocześnie da szansę na obniżki marż. – Wydaje się więc dość prawdopodobne, że za kilka lat wielu osobom, które obecnie zaciągają kredyty będzie się opłacało je refinansować. Ta tendencja pojawi się jednak dopiero za 3-5 lat, gdyż po takim okresie banki przestają naliczać prowizję...

Więcej

Jak podaje specjalizowany dystrybutor drukarek 3D iGo3D Polska: Technologia druku 3D ma ogromny potencjał. Po raz kolejny zostało udowodnione, że drukarki 3D mają zastosowanie w każdej dziedzinie naszego życia. Przyjęło się, że drukarki w większości przypadków drukują ,,nieożywione” obiekty. Dzisiejszy przykład jaki przybliży nam dystrybutor drukarek 3D iGo3D Polska ukazuje, że dzięki drukarkom 3D lekarze medycyny mogą w niebywały sposób walczyć z codziennymi trudami życia??? Naukowcy z Uniwersytetu Princeton po raz kolejny zaskoczyli cały świat. Tym razem dzięki drukarce 3D wydrukowali syntetyczne ucho, które odbiera i transmituje dźwięk. Wydaje się być to faktycznie niebywałe odkrycie. Pewnie większość z nas stawia sobie jedno pytanie. Jak to jest możliwe? Materiałem do wydruku owego ucha był płynny żel składający się z bydlęcych komórek z domieszką cząstek srebra. To właśnie dzięki tym cząsteczkom, które pełnią rolę anteny syntetyczne ucho może odbierać i transmitować dźwięk. Wynalazek wydrukowany na drukarce 3D w tym przypadku nie miał na celu zaproponowania nowej ludzkiej protezy. Nie zmienia to jednak faktu, że łatwe i tanie łączenie komponentów biologicznych i elektronicznych jest kluczowe na rynku protetycznym, jak i właściwie ogólnie medycznym. Specjalizowany dystrybutor rozwiązań z zakresu 3D iGo3D Polska po raz kolejny pokazał nam, iż nasz świat nieprzerwanie ewoluuje. Drukarki 3D podbijają świat, dzięki nim możemy stworzyć najróżniejsze projekty, które siedzą głęboko w naszej głowie.   Źródło: https://www.igo3d.com.pl/pl/blog/95-syntetyczne-ucho-z-drukarki-3d...

Więcej

3 marca 2015 r został przyjęty przez Radę Ministrów projekt zmian w programie ” Mieszkanie dla Młodych”. Nowe zasady jak informuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zaczną obowiązywać w II połowie 2015 roku, a zatem już niebawem. Większość zmian jest bardzo korzystna dla potencjalnych nabywców nieruchomości, ze szczególnym uwzględnieniem rodzin wielodzietnych. Program ma obowiązywać do końca 2018 r. W związku z tym, że na każdy rok przewidziane są limity budżetowe po wykorzystaniu których dopłaty zostają wstrzymane, warto więc ubiegać się jak najwcześniej o udział w MDM-ie.   Jak podaje portal financegold: Więcej dla większych Jak już zostało wspomniane, nowe zasady są szczególnie korzystne dla rodziców więcej niż dwojga dzieci. – W przypadku rodzin wielodzietnych przestanie obowiązywać zasada, że nabywany lokal to pierwsze mieszkanie własnościowe. Taka rodzina będzie mogła skorzystać z programu w sytuacji zmiany mieszkania na większe. Dla osób z więcej niż dwojgiem dzieci wzrośnie do 65 m2 powierzchnia użytkowa, która jest podstawą do wyliczenia kwoty dofinansowania. Wysokość dofinansowania w przypadku rodzin wielodzietnych wzrośnie z 15 do 30%. Wreszcie – w przypadku osób wychowujących przynajmniej troje dzieci nie będzie obowiązywał limit wieku dla młodszego ze współmałżonków, który do tej pory wynosił 35 lat – informuje Ryszard Banacki, rzecznik prasowy warszawskiej firmy deweloperskiej TYNKBUD1. – Rodziny wielodzietne, które będą chciały skorzystać z programu na nowych warunkach, zapraszamy do przyjrzenia się naszym inwestycjom na Pełczyńskiego 17A i Św. Stanisława 6. Dostępne są w nich jeszcze lokale o powierzchni do 56 m2 – dodaje. Korzystniej dla wszystkich Na zmianach w MDM-ie skorzystają nie tylko rodziny wielodzietne. Jeśli rodzice wychowują przynajmniej dwoje dzieci, mnożnik dofinansowania wzrośnie z 15 do 20%. Dla rodziny opiekującej się jednym dzieckiem będzie on wynosił nadal 15%, a dla singli i małżeństw bezdzietnych – 10%. Kolejne zmiany dotyczą współkredytobiorców. Do tej pory mogły nimi zostać tylko osoby będące najbliższą rodziną kredytobiorcy – wstępni, zstępni, rodzeństwo, małżonkowie rodzeństwa, ojczym, macocha lub teściowie. Na skutek zmian współkredytobiorcą będzie mogła zostać dowolna osoba, co umożliwi skorzystanie z programu ludziom młodym, nie posiadającym zdolności kredytowej. Bez zmian pozostaje maksymalny wiek kredytobiorców w przypadku singli oraz młodszego współmałżonka w przypadku osób wychowujących nie więcej niż dwoje dzieci – wynosi on 35 lat. – Nie zmienia się także, poza omawianym wcześniej przypadkiem rodzin wielodzietnych, maksymalna powierzchnia użytkowa, która jest podstawą do wyliczenia kwoty dofinansowania. Wynosi ona nadal 50 m2 – mówi rzecznik TYNKBUD1.   Źródło:...

Więcej

„Mieszkanie dla Młodych” (MdM) – jak się okazuje – nie tylko pomaga w zakupie wymarzonego  mieszkania,ale również w znaczący sposób wpływa na polską gospodarkę. Według ekspertów w 2015 i 2016 r. wpływ ten wzrośnie jeszcze bardziej, ponieważ zainteresowanie programem ma być większe. Jak czytamy na portalu financegold.pl Polska od wielu lat boryka się z deficytem mieszkaniowym – brakuje nawet 2 mln lokali. Sytuację najpierw miał ratować program „Rodzina na Swoim”, a później – MdM. Niestety w pierwszym roku funkcjonowania tego drugiego programu przepadła połowa środków przeznaczonych na dopłaty. Powód? „Zbyt nisko ustawione limity dotyczące cen za metr kwadratowy mieszkania, które odbiegały od tych oferowanych na rynku” – wyjaśnia w wywiadzie dla serwisu infoWire.pl dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrad Płochocki. Deweloperzy powoli dostosowują jednak ofertę do wymogów programu i wprowadzają na rynek coraz więcej tańszych produktów. MdM pozwala na wymianę starego zasobu mieszkaniowego na nowy – bardziej energooszczędny i ekologiczny, szczególnie gdy mowa o ograniczeniu emisji CO2. Jak zaznacza ekspert, program przyczynia się też do poprawy sytuacji na rynku pracy: „Według analiz naukowych zatrudnienie bezpośrednio w budownictwie ok. 100 osób przyczynia się do powstania od 200 do 300 miejsc pracy w branżach pokrewnych”. W II kwartale 2015 r. Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił nowe limity cen za metr kwadratowy lokalu, który może być zakupiony w ramach MdM. W większości miast limity te zostały zwiększone, choć nieznacznie – średnio o 300 zł. „To dobry znak. Limity powinny wzrastać, tak aby młodzi Polacy mogli sami decydować, czy wolą kupić mniejsze mieszkanie w centrum miasta czy większe na obrzeżach, ale z wyższą dopłatą (przy czym nie postulujemy zwiększenia samych dopłat)” – zaznacza rozmówca. Korzystnym posunięciem byłoby również zniesienie wymogu nieposiadania pierwszego mieszkania przez rodziny wielodzietne (a nawet te z dwójką dzieci): powinny mieć one możliwość skorzystania z programu, gdy chcą powiększyć metraż lokalu. Źródło:...

Więcej

Rekomendacja U miała dawać kredytobiorcom możliwość wyboru  innych ubezpieczeń niż te oferowane przez banki. W większości przypadków jednak kredytobiorcy takie prawo mają tylko teoretycznie. Z danych zebranych przez Expandera wynika, że aż w 10 z 18 banków koszt kredytu będzie wyższy, jeśli zdecydujemy się skorzystać z własnego ubezpieczenia. W skrajnym przypadku marża  może zostać podwyższona aż dwukrotnie. Od kwietnia banki muszą stosować zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego, zawarte w Rekomendacji U. Dotyczą one ubezpieczeń wymaganych w przypadku zaciągania kredytów. Jeden z zapisów tego dokumentu budził szczególne nadzieje wśród konsumentów. Mówi on, że jeśli bank wymaga od kredytobiorcy ubezpieczenia się, to powinien poinformować, że klient ten może skorzystać nie tylko z ochrony oferowanej mu przez bank, ale również z oferty innych ubezpieczycieli. Jednak pod warunkiem, że jej zakres będzie spełniał wymagania określone przez daną instytucję finansową. W rezultacie można było spodziewać się, że jeśli ktoś dysponuje już polisą na życie czy mieszkanie, to nie będzie musiał kupować kolejnej od banku, a tym samym znacząco zredukuje wydatki. Poza tym mogło się wydawać, że w sytuacji, gdy ubezpieczenie oferowane przez bank okaże się drogie, wnioskodawca będzie mógł poszukać podobnego, ale tańszego, ale kredyt i tak uzyska. Obecnie wiemy już jednak, że w tym zakresie rekomendacja nic nie zmieniła. Tylko teoretycznie możemy bowiem skorzystać z ubezpieczenia innego niż bankowe. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, to co prawda, możemy otrzymać kredyt, ale droższy. Zatem w pewnych przypadkach opłaca się zapłacić za niepotrzebne nam ubezpieczenie. Jak czytamy na portalu financegold:   Masz swoje ubezpieczenia – marża nawet dwukrotnie wyższa Jednym z przykładów jest oferta mBanku. Proponuje on osobom wnioskującym o kredyt hipoteczny ubezpieczenie obejmujące m.in. poważne zachorowania. Jego koszt to 1,4% kwoty kredytu za okres pierwszych dwóch lat, a później 4% raty. Jeśli klient go nie wykupi, to bank, co prawda, udzieli mu kredytu, ale z marżą, która będzie aż dwukrotnie wyższa niż oferowana w ramach promocji, wymagającej bankowej ochrony. Kolejnym bankiem, który stosuje podobne zasady jest Deutsche Bank. W jego przypadku ubezpieczenie na życie kosztuje 1,8% kwoty kredytu za pierwsze 2 lata, a później co miesiąc 0,048% od kwoty kredytu. W przypadku braku ubezpieczenia marża wzrasta o 1,1 p.p. Również w Raiffeisen Polbanku w sytuacji, gdy wnioskodawca posiada już ubezpieczenie na życie i nie będzie chciał skorzystać z tego oferowanego przez bank, będzie musiał pogodzić się, że otrzyma marżę wyższą o 0,5 p.p. Wyjątkiem od reguły jest natomiast Bank Millennium. Wymaga od kredytobiorców ubezpieczenia się na życie. Klient może jednak skorzystać z dowolnego ubezpieczenia, które swoim zakresem odpowiada wymogom banku. Dopiero, gdy taka osoba nie będzie miała żadnego ubezpieczenia, to marża zostanie podwyższona o 0,5 p.p. Warto też dodać, że koszt ubezpieczenia oferowanego przez Millennium nie jest...

Więcej

Co raz częściej słyszy się, że rozwiązania z zakresu druku 3D pomagają, ułatwiają nam życie każdego dnia. Specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D iGo3D Polska postanowił po raz kolejny pokazać że użycie technologii 3D może zdziałać prawdziwe cuda! Historia, dotyczy syjamskich bliźniaczek, które były złączone ze sobą przez 10 miesięcy swojego życia. Złączenia organów dziewczynek były tak skomplikowane, że lekarze potrzebowali modelu wydrukowanego na drukarce 3D, dzięki któremu mogli zacząć planowanie ciężkiej operacji. Operacja ta była pierwszą tego rodzaju wykonaną od około 20 lat. Dzięki drukowi 3D, zespół chirurgiczny był w stanie przewidzieć różnego rodzaju komplikacje, które mogły powstać w tak skomplikowanym zabiegu. Według szpitala, medyczny model 3D został wyprodukowany w około 6 dni,  3 dni zajęło zobrazowanie radiologiczne organów i 3 dni firma potrzebowała na wydrukowanie prototypów na drukarce 3D, w Dallas. Model 3D pokazał szczegółowo połączone serca, płuca, żołądek i nerki. Wydrukowane organy posiadały odpinane, przezroczyste elementy uwzględniające nawet naczynia krwionośne. Dzięki tej metodzie udało się uratować życie dwóm dziewczynkom. Druk 3D, wizualizacje 3D to już nie tylko marzenia, to realna szansa na dokonywanie rzeczy niemożliwych.  ...

Więcej

Po porażce przyszedł czas na zmiany Program Mieszkanie dla Młodych w swoich założeniach miał wspierać rodziny z dziećmi w zakupie pierwszego mieszkania. Cel szczytny, jednak jak pokazują dane, po pierwszym roku funkcjonowania programu, przyjęte założenia minęły się z oczekiwaniami rynku. Chcąc ratować MdM, na początku marca rząd przyjął projekt zmian w ustawie, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.W efekcie wzrośnie poziom dopłat do wkładu własnego. wzrośnie poziom dopłat do wkładu własnego Program Mieszkanie dla Młodych Program Mieszkanie dla Młodych funkcjonuje od stycznia 2014 roku. Niestety, wbrew opiniom pomysłodawców można stwierdzić, że program okazał się niewypałem. Z zarezerwowanych na 2014 rok 600 mln złotych przeznaczonych na dopłaty, wykorzystana została zaledwie 1/3 tej kwoty. Skalę porażki i niedostosowania MdM do możliwości rodzin i oczekiwań rynku potwierdza fakt, że chociaż jego głównymi beneficjentami miały być rodziny z dziećmi, a w szczególności rodziny wielodzietne, to na ogólną sumę 13 968 zawartych umów kredytowych, zaledwie 37 z nich dotyczyło małżeństw, z co najmniej trójką dzieci. Najliczniejszą grupą beneficjentów były osoby samotne, tzw. single, którzy stanowili aż 52 proc. wszystkich zawartych umów w MdM oraz bezdzietne małżeństwa, które stanowiły prawie 24 proc. beneficjentów. Więcej kasy dla dzieciatych Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, które opracowało projekt zmian w ustawie, nie zmieniło pierwotnych założeń w programie, czyli głównej grupy beneficjentów. Jednak,aby bardziej spełniać ich oczekiwania, proponowane przez MIiR zmiany idą głównie w kierunku zwiększenia poziomu dopłaty do wkładu własnego i jeszcze większego uprzywilejowania rodzin z co najmniej dwójką dzieci. Stąd, na większe dopłaty mogą liczyć rodziny wychowujące więcej niż jedno dziecko. W przypadku osób wychowujących dwójkę dzieci dopłata wzrasta o 33 procent względem kwot wypłacanych na dotychczasowych zasadach. Na dużo większą dopłatę mogą liczyć osoby, które wychowują przynajmniej 3 dzieci. W tym przypadku poziom maksymalnej dopłaty wzrasta o 160 procent. Michał Krajkowski, Notus Doradcy Finansowi: „Wzrost dopłat to jeden z czynników, który ma zwiększyć zainteresowanie programem. Jednak w mojej ocenie te zmiany nie doprowadzą do większej liczby złożonych wniosków. Jedyną rzeczą, która może coś zmienić jest redefinicja kryterium oceny kredytobiorców. Obecnie tylko jeden zapis w nowym projekcie łagodzi te kryteria, czyli zniesienie limitu wieku i posiadania innej nieruchomości dla osób z minimum trójką dzieci. To dobra zmiana, która może zaktywizować duże rodziny. W myśl dzisiaj obowiązujących przepisów wcześniejsze posiadanie nieruchomości dyskwalifikuje w programie MdM. Jednocześnie trudno wyobrazić sobie, że rodzina mająca już troje dzieci nie posiadała wcześniej swojego mieszkania. Oczywiście, pewnie takie przypadki się zdarzają, ale jednak w zdecydowanej większości, wśród osób aktywnych zawodowo, a takie tylko mogą w praktyce ubiegać się o kredyt mieszkaniowy, trudno znaleźć rodziny, które wcześniej nie korzystały z kredytu mieszkaniowego, albo nie kupiły mieszkania za gotówkę. Również zniesienie limitu wieku dla tej grupy...

Więcej

Dystrybutor iGo3D  otrzymał z USA do przetestowania nową drukarkę 3D. O drukarce   M3D -Micro 3D było bardzo głośno po tym jak na portalu Kicstarter uzbierała $3,401,361. Urządzenie zostało zaprojektowane tak, by mogło być dostępne dla każdego zarówno w domu jak i w pracy. Jest dostępna w różnych kolorach. Drukarka M3D jest wyjątkowym produktem. Swoją prostotą, kształtem oraz wielkością zauroczyła tysiące miłośników drukarek 3D. Dzięki zastosowaniu prętów z włókna węglowego producenci zapewnili nam, użytkownikom sztywność oraz niebywałą lekkość całej konstrukcji. Pewnie wielu z nas zastanawia się co odróżnia drukarkę M3D od innych modeli? Dlaczego właśnie ta drukarka jest wyjątkowa? Dlaczego warto ją kupić? Specjalizowany dystrybutor iGo3D Polska postara się wam to przybliżyć.  Otóż posiada ona: ceramiczną grzałkę, dzięki której może nagrzewać się do wysokich temperatur w bardzo krótkim czasie, system multi-kalibracji ,który zapewnia bezproblemowe i niezawodne wydruki, dyskretnie schowane miejsce na materiał do druku dostarczony przez producenta. Drukarka Micro 3D jest bardzo mała i zgrabna, jest znacznie lżejsza niż inne dostępne drukarki 3D, dzięki temu z łatwością umiejscowimy ją w dowolnym miejscu a przenoszenie jej  nie będzie stanowiło żadnego problemu.  Drukarka 3D, M3D, używa tylko 15 W , czyli 10 razy mniej niż np. MakerBot Replicator 2, który potrzebuje 150W. Dane techniczne: Wysokość warstwy: 50-350 mikronów Średnica dyszy: 450 mikronów Dokładność w osiach X,Y: 15 mikronów Materiały: ABS, PLA, drewno Obszar roboczy: 128x128mm Średnica filamentu: 1.75mm Oświetlenie LED Wymiary urządzenia: sześcian 185 mm3  Waga: 3 kg Kompatybilne z USB Autorskie oprogramowanie M3D Micro Pinter Wspiera oprogramowanie open source Obsługiwane typy plików: Stl, obj Kompatybilny z Mac i PC  ...

Więcej

Jak podaje specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D iGo3D Polska: chiński architekt, Edmund Wong, stworzył kolekcję oprawek do okularów zaprojektowanych oraz wydrukowanych dzięki technologii druku 3D. Dzięki zastosowaniu ultra elastycznych materiałów ramki są dopasowane do twarzy oraz odporne na zniszczenia. Głównym celem architekta było stworzenie innowacyjnych oprawek, które jednocześnie wyszczuplałyby twarz oraz dodawały uroku. Ramki wydrukowane na drukarce 3D mają niepowtarzalny, charakterystyczny kształt. Jeśli twoim marzeniem jest projektowanie i drukowanie w 3D niepowtarzalnych rzeczy skontaktuj się ze specjalizowanym dystrybutorem drukarek3D iGo3D Polska. Dzięki ogromnej różnorodności drukarek 3D spełnimy twoje marzenia!    ...

Więcej