Posts made in Kwiecień, 2015


Drukarki 3D zrewolucjonizowały już praktycznie każdy segment naszego życia. Dostępne w ofercie specjalizowanego dystrybutora rozwiązań 3D drukarki mogą sprawdzić się w wielu aspektach. Technologię 3D możemy wykorzystać już w medycynie, modzie, przemyśle motoryzacyjnym i lotniczym, architekturze, kulinariach oraz w wielu innych dziedzinach. Projektanci Monada Studio jednak poszli o krok dalej i zaprojektowali oraz wydrukowali skrzypce, jednakże wytwór ich wyobraźni przebija najwyższe oczekiwania. Oficjalna nazwa skrzypiec to The Piezeoelectric Violin. Są one wyposażone tylko w 2 struny, dzięki czemu nie tylko zachwyca nas ich futurystyczny kształt lecz również oryginalne brzmienie. Jeśli technologia 3D się sprawdzi, to już wkrótce, do tej pory bardzo drogie instrumenty, będą dostępne dla każdego, co pozwoli na rozpowszechnienia gry na instrumencie. Jak informuje specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D iGo3D Polska  :jest to kolejny przykład, iż technologia druku 3D może być wykorzystywana dosłownie każdej dziedzinie naszego życia, a projekt skrzypiec udowadnia że projekty mogą być niezwykłe, jedyne w swoim rodzaju.   Data dodania: 2015.04.30 13:47...

Więcej

Stopy procentowe co to takiego?  Jest to wskaźnik, o którym przeważnie każdy przeciętny kredytobiorca wie, że coś takiego jest i że ma realny wpływ na wysokość kredytu.Dlaczego jednak tak się dzieje,. że wahania poziomu stóp procentowych wpływają na zmiany w wysokości naszych kredytów? Kto może zyskać najwięcej na obniżkach stóp procentowych? Stopa procentowa, czyli…? WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) to oprocentowanie, z jakim banki pożyczają między sobą gotówkę, czyli oprocentowanie kredytów międzybankowych. Na rynku istnieją również stopy procentowe wyznaczane dla kredytów udzielanych w funtach, dolarach, frankach szwajcarskich i euro, czyli LIBOR ((London Interbank Offered Rate) i EURIBOR (Euro Interbank Offered Rate). Wskaźniki te, znane jako stopy procentowe, są składową każdego kredytu, jaki zaciągamy w banku. Ten, udzielając nam kredytu, dolicza do niego koszt, jaki sam poniósł względem innego banku. Stopa procentowa to zatem nic innego, jak cena, jaka przysługuje bankowi z racji udostępnienia innym kapitału na określony czas. Oprocentowanie kredytu składa się właśnie ze stopy procentowej oraz marży banku. Spadek stóp = niższa rata kredytu Z początkiem marca br. obniżka stóp procentowych sięgnęła rekordowo niskiego poziomu 1,5 proc. w skali roku. Ponieważ stopy procentowe stanowią jedną ze składowych oprocentowania kredytu, to ich obniżka oznacza dla kredytobiorców obniżenie comiesięcznej raty. Wraz z obniżką stóp procentowych, zmniejszył się bowiem równocześnie koszt, jaki bank ponosi wobec innego banku, udzielającego mu pożyczki na rynku międzybankowym. Zyskuje rynek mieszkaniowy? Niższe raty dają się zauważyć przede wszystkim osobom, które na kredyt kupiły mieszkanie. W zależności od wysokości rat, płacą bankowi od kilkudziesięciu do kilkuset złotych mniej. Specjaliści przekonują,że w obliczu takiego spadku wartości stóp, teraz jest najodpowiedniejszy moment na kupno mieszkania na kredyt. Prawie 2 miesiące po tym spadku, deweloperzy nie zauważyli wprawdzie gwałtownego wzrostu na rynku nieruchomości, ale podkreślają, że na takie wnioski potrzeba więcej czasu – Marcowy spadek stóp procentowych nie przełożył się na razie na znacznie większą liczbę decyzji kredytowych. Specjaliści podkreślają jednak, że raty kredytu są najniższe od 3 lat i w tej perspektywie rzeczywiście można zauważyć wzrost sprzedaży mieszkań – mówi Przemysław Stefanowski, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży PBG ERIGO. Raty kredytów na mieszkanie są w tym roku nawet o 29% niższe niż trzy lata temu. Stało się tak zarówno za sprawą niższych stóp procentowych, jak i obniżenia cen mieszkań.   Źródło: http://kompensor.pl/stopy-procentowe-z-czym-to-sie-je/ Data dodania: 2015.04.30...

Więcej

Problem ze spłatą zobowiązań jest dość powszechny i może dotknąć każdego. Wystarczy stracić pracę poważnie zachorować i nasza płynność finansowa może zostać zachwiana. Jak można przeczytać na stronie financegold.pl: Z danych Biura Informacji Gospodarczej BIG Info Monitor zaległe zobowiązania Polaków pod koniec 2014 r. wynosiły 40,94 mld zł. Dodatkowo z raportu wynika, że obecnie 2,38 mln Polaków nie płaci swoich zobowiązań terminowo. Eksperci Grupy Casus Finanse radzą, jak postępować, żeby nie dopuścić do tej sytuacji lub jeśli nastąpi, jak skutecznie sobie z nią radzić. Kolejny kredyt nie jest wyjściem z sytuacji W przypadku trudnej sytuacji finansowej wiele osób dość często decyduje się na pożyczkę gotówkową, tzw. chwilówkę. Niestety nie zawsze jest to dobre rozwiązanie. Jeśli nasze obecne wydatki pochłaniają prawie całkowicie nasze dochody, a co gorsza je przewyższają, powinniśmy zapomnieć o kolejnym zobowiązaniu. To czy możemy sobie pozwolić na kolejny kredyt warto sprawdzić poprzez spisanie listy miesięcznych wydatków, takich jak opłaty za mieszkanie, samochód, jedzenie oraz raty dotychczasowych zobowiązań. Jeśli po ich podliczeniu wychodzimy na plus to jeszcze nie znaczy, że jesteśmy w stanie wziąć kolejny kredyt czy pożyczkę. Należy mieć także na uwadze niespodziewane wydatki, takie jak leki, naprawa auta, awarie w mieszkaniu. Eksperci radzą, aby przeznaczyć na nie ok. 30% kwoty, która zostaje nam po odliczeniu miesięcznych kosztów stałych. Kwota, która nam pozostanie to rata kredytu, którą jesteśmy w stanie spłacać. Podejmij działanie – im wcześniej, tym lepiej Kontakt z wierzycielem jest bardzo ważny. Jeśli pojawi się problem ze spłatą zobowiązania, powinniśmy w pierwszej kolejności poinformować go o naszym kłopocie i jego przyczynie. Takie szybkie działanie zdecydowanie zwiększa szanse kredytobiorcy na znalezienie – wspólnie z wierzycielem/bankiem – rozwiązania satysfakcjonującego obie strony. Bardzo wiele spraw udaje się rozwiązać na drodze negocjacji. Jak ostrzegają pracownicy banków, ukrywanie kłopotów finansowych nie pomaga w rozwiązaniu sytuacji. Jeśli doprowadzimy do opóźnienia,np. w spłacie kredytu, w wielu sytuacjach ogranicza to możliwości ewentualnych zmian harmonogramu spłaty zobowiązania. Podjęcie dialogudaje natomiast możliwość wnioskowania np. o wydłużenie terminu płatności. Dlatego ważna jest szybkareakcja. Kiedy przewidujemy problemy i w związku z nimi, opóźnienie w uregulowaniu zobowiązań, trzeba to jasno zakomunikować wierzycielowi. Wówczas mimo chwilowych problemów – pozostajemy dla niego wiarygodni. Brak reakcji nie rozwiąże problemu Jeśli, w naszej skrzynce znajdujemy wezwania do zapłaty, nie powinniśmy nigdy ich lekceważyć.Wielu pożyczkobiorców myśli, że jeśli je zignoruje, to sprawa się przedawni i problem zniknie. Wyrzucenie kolejnego listu z wezwaniem do zapłaty nie jest dobrym rozwiązaniem. W przypadku ignorowania wezwań do spłaty rat kredytu, bank ma prawo wypowiedzieć nam umowę. I co gorsza, może zażądać uregulowania zobowiązania w całości albo naliczać karne odsetki. Na pewno czekać nas będzie kontakt z działem windykacyjnym. Jeśli nie dojdzie do ugody z negocjatorm, do akcji...

Więcej

Dystrybutor iGo3D Polska informuje: 28 kwietnia 2015 otwarto pierwszy w Polsce Smart Store Orange z siedzibą przy ul. Pańskiej 57 w Warszawie. Jest to drugie tego typu miejsce w całej Europie! iGo3D, specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D, dowiedział się, że przestrzeń tego obiektu została podzielona na trzy segmenty z życia codziennego, którym towarzyszy technologia: Dom, Rodzina oraz Firma. Jest to niezwykłe miejsce, a główną atrakcją  salonu jest drukarka 3D,dzięki której na specjalne zamówienie klienta istnieje możliwość wydrukowania case’a na telefon. Wyposażenie sklepu w drukarkę 3D po raz kolejny potwierdza to, iż technologia druku 3D staje się nieodłącznym elementem naszego życia, który możemy wykorzystać dosłownie w każdej dziedzinie. Wszystko zależy jedynie od naszej wyobraźni! Dzięki  rozwiązaniom z zakresu 3D możemy sami tworzyć unikalne projekty różnego rodzaju akcesoriów co rozwija naszą kreatywność, przy czym jest niesamowitą zabawą podkreśla specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D- iGo3D Polska. Taki gadżet nie tylko sprawdza się w firmach, , ale również doskonale uzupełnia nasze codzienne życie. Drukarka 3D niedługo zawita w każdym domu. To już nie jest koszt kilkunasty tysięcy złotych lecz kilku. Do drukowania brył jakimi są obudowy do telefonów nadaje się drukarka Velleman Vertex 3D (K8400)dostępna w ofercie specjalizowanego dystrybutora rozwiązań 3D igo3D Polska Jeśli szybko Ci się nudzą obudowy telefonów, możesz to zmienić. Codziennie masz okazję wydrukować sobie nowe etui na drukarkach 3D dostępnych w naszej ofercie. Ogranicza Ciebie tylko Twoja wyobraźnia.   Data dodania 2015.04.29...

Więcej

Głównym problemem w Polsce z jakim muszą zmagać się mali i średni przedsiębiorcy przy prowadzeniu działalności gospodarczej jest zachowanie płynności finansowej i co równie ważne zdobycie środków niezbędnych do rozbudowy biznesu. Dodatkowe wsparcie gotówkowe można uzyskać za pomocą wielu instrumentów chociażby takich jak dotacje unijne lub programów rządowych. Jednak trzeba przyznać, że głównym źródłem zdobycia potrzebnych środków dla firm z sektora MSP w jest kredyt. Financegold portal internetowy podaje: Jak wynika z badań Panelu Polskich Przedsiębiorstw PARP z 2014 r., aż 30% małych przedsiębiorstw rzeczywiście doświadczyło zagrożenia utratą płynności finansowej, podczas gdy w grupie średnich i dużych tylko 11% wskazało, że w ich firmach istniały szanse wystąpienia kłopotów z przepływem kapitału. Jako najczęstsze przyczyny tego stanu przedsiębiorcy wymieniali opóźnienia w płatnościach ze strony kontrahentów (60%) oraz utratę klientów (55%). Tylko 9% respondentów jako czynnik wskazało kłopoty we współpracy z bankiem. Co ważne, rok wcześniej tę odpowiedź zaznaczyło aż 19% ankietowanych przedsiębiorców. Badania wykazały, że relacje pomiędzy małym i średnim biznesem a instytucjami bankowymi znacząco się poprawiły. Bankowcy przejawiają większą chęć do współpracy z polskimi przedsiębiorcami, a nawet są w stanie indywidualnie dopasować swoją ofertę kredytową do aktualnej kondycji danej organizacji. Mimo to, małe i mikroprzedsiębiorstwa nadal nie mają wystarczającej siły przebicia do wynegocjowania korzystnych warunków linii kredytowych. Stąd firmy z sektora MSP, dla zachowania bezpieczeństwa kredytowego, przy ubieganiu się o kredyt powinny korzystać z usług profesjonalnego doradztwa finansowego. Instytucje pośrednictwa bankowego obsługują klientów biznesowych w zakresie udzielania pomocy przy zaciąganiu pożyczki lub kredytu, służą doradztwem i pomagają wybrać najodpowiedniejszy dla danej firmy sposób zdobycia kapitału obcego. W ich ofertach znajdują się m.in. kredyty gotówkowe dla firm, kredyty obrotowe czy inwestorskie. Poprzez zwiększenie linii limitu kredytowego na koncie firmowym najszybciej i bez zbędnych formalności przedsiębiorstwa uzyskają dostęp do dodatkowej gotówki. Dzięki temu firmy mają łatwy dostęp do środków potrzebnych do prowadzenia bieżącej działalności. Inną formą uzyskania kapitału obcego jest kredyt obrotowy. To znana metoda na pokrycie aktualnych wydatków organizacji, tj. zakup materiałów czy opłacenie rachunków. Kredyt jest spłacany w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych, w średnim lub długim okresie zadłużenia. Środki potrzebne na realizację nowych inwestycji w dużej firmie można zdobyć poprzez kredyt inwestycyjny. Jest on udzielany na utrzymanie bądź zwiększenie majątku trwałego, np. rozbudowę fabryk, zakup dodatkowych maszyn czy dywersyfikację dotychczasowej działalności. W ramach kredytu inwestycyjnego może być udzielona pożyczka hipoteczna – długoterminowa forma zadłużenia, z której najczęściej korzystają już rozwinięte biznesy. Celem dobrego pośrednika powinno być wyjście naprzeciw potrzebom polskich przedsiębiorców. GTF ze szczególną uwagą skupia się na małych i średnich firmach, oferując produkty pozwalające na poprawę płynności i utrzymanie stabilizacji, co często jest gwarantem ich dalszego funkcjonowania na rynku – podkreśla Paweł Kosmala, Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego. Mimo że...

Więcej

Dostępny w ofercie specjalizowanego dystrybutora rozwiązań 3D, drukarka 3D Ultimaker 2, wydrukował normalnej wielkości motocykl. Znaczna większość drukarek 3D  w technologii FDM / FFF posiada pole robocze niewielkich rozmiarów. Dla pasjonatów takie ograniczenia nie istnieją i  na domowej drukarce 3D drukują przedmioty niestandardowych rozmiarów. Artysta, pochodzący z Kanady, Jonathan Brand wydrukował na drukarce 3D Ultimaker 2, naturalnej wielkości replikę motocykla Honda CB500. Nie zawiera ona silnika przez co nie może jeździć jednak dla artysty jest on wyjątkowy. Artysta zawsze chciał posiadać taką maszynę, jednak nigdy nie było go stać na taki motocykl. Jonathana wpadł na pomysł aby model wydrukować na drukarce 3D. Ze swoim pomysłem ruszył do Holenderskiej firmy Ultimaker, której autoryzowanym dystrybutorom jest niemiecka firma iGo3D, która zdecydowała się wspomóc marzenie artysty i dostarczyła niezbędne elementy do produkcji modelu. Wydruk jest jedyny w swoim rodzaju, niesamowity. Jest bardzo delikatny, ponieważ Jonathan chciał, aby model wyróżniał przeźroczystością. Na drukarce 3D, Ultimaker 2, zużyto w przybliżeniu 18 kg materiału do druku 3D, filamentu PLA.   Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog Data dodania: 28.04.2015...

Więcej

iGo3D w dniach 24-25.04 przebywało w Warszawie na Dniach druku 3D, które odbywały się w Muzeum Techniki. Celem wystawy pod tytułem „Pokaz zastosowań druku 3D” było przedstawienie technologii druku 3D, stosowanych materiałów budulcowych, a także dziedzin przemysłu oraz nauki, w których druk 3D znajduje coraz szersze zastosowanie. Pokazywane były różne drukarki 3D,  skanery 3D i specjalistyczne oprogramowanie do modelowania 3D i obróbki wyników pomiarów. Nasz kolega Filip Turzyński prowadził w piątek o godzinie 16 bardzo ciekawy wykład na temat jak tanio i ciekawie uczyć programowania, pokazał wydrukowanego i działającego robota edukacyjnego. iGo3D jako specjalizowany dystrybutor rozwiązań 3D na targach zaprezentował nienawodnego i najlepszego w swojej klasie, drukarkę 3D Ultimaker 2. Ponadto był z nami Vertex, Sense Scanner, 3Doodler, filamenty Innofil. Nasza drukarka 3D, Ultimaker 2, przez 2 dni drukowała element samochodu dla Wydziału Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.    Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog Data dodania: 28.04.2015...

Więcej

Przy zaciąganiu kredytu czy to konsumpcyjnego czy hipotecznego nasza uwaga skupia się przede wszystkim na wysokości oprocentowania, ponieważ chcemy wiedzieć jaką ratę będziemy spłacać co miesiąc. Równie ważną informacją z punktu widzenia klienta jest czy koszt kredytu obliczany jest na podstawie stałego czy zmiennego oprocentowania. Niekwestionowaną zaletą stałego oprocentowania jest przewidywalność z kolei zmienne oprocentowanie niesie już za sobą pewne ryzyko. Jak podaje portal internetowy financegold: Oprocentowanie stałe jak sama nazwa wskazuje jest niezmienne w całym okresie spłaty kredytu. Otrzymany na początku obowiązywania umowy kredytowej harmonogram spłat nie będzie więc ulegał żadnym zmianom. Z kolei wysokość oprocentowania zmiennego może się wahać w czasie trwania umowy w wyniku powstania okoliczności w niej przewidzianych. Oprocentowanie zmienne jest bowiem najczęściej oparte o tzw. wskaźnik WIBOR, który mówi o cenie pieniądza na polskim rynku bankowym. Do niego doliczana jest marża banku i razem stanowią one o wysokości oprocentowania. Kiedy WIBOR spada, spada oprocentowanie kredytu. Ale kiedy rośnie, wzrasta też wysokość oprocentowania, a co za tym idzie nasza rata. W jednym banku wskaźnik ten może być aktualizowany co miesiąc, w innym – co trzy miesiące lub co pół roku. Warunki, w których bank będzie aktualizować oprocentowanie kredytu powinny być szczegółowo określone w umowie i warto je omówić z pracownikiem banku lub doradcą w firmie pośrednictwa finansowego zanim ją podpiszemy. Biorąc kredyt gotówkowy wiele osób nawet nie zastanawia się, jaka jest różnica między zmiennym a stałym oprocentowaniem. Dla klientów najważniejsze jest to, by gotówka była dostępna najszybciej, a rata niska. Z punku widzenia kredytobiorcy bezpieczniejsze jest oprocentowanie stałe, gdyż niezależnie od wahań na rynku oraz zmian stóp procentowych raty ich pozostają niezmienne. Dla banku sytuacja jest dokładnie odwrotna. Dlatego teraz, gdy stopy procentowe są na rekordowo niskim poziomie, stałe oprocentowanie należy do rzadkości. Najczęściej banki oferują je tym klientom, którzy biorą kredyt gotówkowy na krótki czas. W niektórych bankach będzie to jedynie dwanaście miesięcy, ale można znaleźć oferty do czterdziestu ośmiu miesięcy. Biorąc jednak pod uwagę, że w Polsce średni czas spłacania kredytów konsumpcyjnych mieści się w przedziale 48-60 miesięcy, najczęściej klienci są zmuszeni zgodzić się na oprocentowanie zmienne. Zaciągając pożyczkę należy pamiętać, że bank podaje oprocentowanie w skali roku. Nominalnie nie może być ono wyższe niż czterokrotność stopy lombardowej ustalanej przez NBP, czyli obecnie nie więcej niż 10 proc. Jeżeli więc Rada Polityki Pieniężnej hipotetycznie zdecydowałaby się podnieść stopy procentowe na przykład o 0,5 proc., to oprocentowanie kredytów gotówkowych mogłoby wzrosnąć maksymalnie o 2 proc. Z drugiej jednak strony, oprocentowanie zmienne może oznaczać korzyści w postaci niższych kosztów kredytu, gdy Rada Polityki Pieniężnej decyduje się obniżyć stopy procentowe. Czy także w przypadku kredytów hipotecznych banki oferują swoim klientom oprocentowanie stałe? Te, które stosują taką...

Więcej

Od wakacji 2015 r. zacznie obowiązywać nowelizacja ustawy Prawo Budowlane. Zmiany w prawie budowlanym niosą za sobą dodatkowe obciążenia w podatku od nieruchomości. 16 marca 2015r. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej podpisał ustawę o zmianie ustawy – Prawo Budowlane i niektórych innych ustaw – z dnia 20 lutego 2015 r. Akt prawny został opublikowany 27 marca 2015r. w Dzienniku Ustaw (poz. 443) i zacznie obowiązywać 28 czerwca 2015 roku. Mimo, iż  – jak wynika z informacji opublikowanej przez Kancelarię Prezydenta – bezpośrednim celem ustawy nie jest zmiana przepisów podatkowych a uporządkowanie oraz uproszczenie procedur prawnych i formalnych zawartych w prawie budowlanym to pewne zmiany w zapisach będą miały istotny wpływ na zasady opodatkowania  podatkiem od nieruchomości. Nowelizacja ta wpłynie na kwestie podatkowe ze względu na odwołanie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych do przepisów zawartych w Prawie Budowlanym w zakresie przedmiotów opodatkowania. Największy wpływ na zmiany w kwestii podatków ma nowa definicja obiektu budowalnego (art. 3 pkt 1 ustawy), która opisuje obiekt budowlany jako: „budynek, budowlę bądź obiekt małej architektury, wraz  instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych”. Według obowiązującej definicji obiekt budowlany to: budynek wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi budowla stanowiąca całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami obiekt małej architektury. Jak wynika z powyższego, modyfikacja definicji wyłącza z zakresu budynku – jako obiektu budowlanego – takie urządzenia techniczne i instalacje, które nie zapewniają możliwości użytkowania go zgodnie z przeznaczeniem. Dodatkowo ustawodawca zrezygnował z przesłanki całości techniczno-użytkowej budowli tworzonej wraz z instalacjami i urządzeniami na rzecz przesłanki zapewnienia przez te instalacje możliwości użytkowania budowli zgodnie z przeznaczeniem. W dotychczasowym brzmieniu ustawy niektóre urządzenia i instalacje nie stanowią odrębnych obiektów budowlanych, lecz mogą być uznane za część budynku, jako obiektu budowlanego. Przy nowym brzmieniu przepisów budowlanych podatnikom może być trudniej udowodnić zasadność niewykazywania w deklaracji podatkowej takich urządzeń i instalacji jako odrębnych budowli. Po nowelizacji powstaje pytanie, czy tego typu urządzenia techniczne i instalacje na gruncie przepisów budowlanych będą stanowiły samodzielną budowlę lub urządzenie budowlane. Bowiem tylko takie przypadki stwarzają konieczność ich opodatkowania podatkiem od nieruchomości, lecz już nie jako części składowych budynku (co nie zwiększa kwoty obciążeń podatkowych) ale jako budowli (2% ich wartości). W świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (np. wyrok z dnia 13 września 2011 r. sygn. akt P 33/09) oraz przy braku zmiany definicji urządzenia budowlanego (art. 3 ust. 9 ustawy Prawo budowlane) uzasadnione są wątpliwości, czy w przypadku opodatkowania budynków omawiana nowelizacja będzie miała tak profiskalny charakter, jak się to w pierwszym momencie może wydawać. Natomiast w przypadku opodatkowania budowli sytuacja wydaje się być odwrotna tzn. nowelizacja przepisów prawa budowalnego powinna ograniczyć zapędy fiskusa do uznawania za część budowli wszystkich elementów, dla których można doszukiwać się związku techniczno-użytkowego (przykład...

Więcej

Dla osób posiadających kredyt hipoteczny w euro spadek kursu tej waluty do 4 zł to bardzo dobra informacja. Jak podaje portal financegold na podstawie wyliczeń Expandera: Wynika, że ci, którzy zaciągnęli zobowiązanie w IV kwartale 2011 r. mogli zyskać już ok. 41 000 zł. Obecnie mogą uwolnić się od ryzyka walutowego i zrealizować ten zysk. Problem polega jednak na tym, że w zamian będą musieli pogodzić się ze wzrostem raty aż o 19%. Niekorzystna zmiana wynika z tego, że oprocentowanie kredytów w złotych jest znacznie wyższe niż w euro.   W przeciwieństwie do tych, którzy wybrali kredyty we frankach szwajcarskich czy dolarach, część zadłużonych w euro zaczyna wygrywać na spekulacji walutowej (tym bowiem jest decyzja o zaciągnięciu kredytu w obcej walucie). Osoby, których kurs wypłaty kredytu był wyższy niż obecny, stoją obecnie przed dylematem – czy czekać na dalsze umocnienie złotego czy też realizować zysk, a więc przewalutować kredyt. Źródło: http://kompensor.pl/czy-warto-teraz-przewalutowac-kredyt-w-euro/ Data dodania: 2015.04.24 16:10   Warto zacząć od tego, że najwięcej kredytów w euro było udzielnych od III kw. 2009 r. do I kw. 2012 r. Jednak opisany dylemat dotyczy przede wszystkim tych, który zadłużyli się w IV kwartale 2011 r., kiedy kurs euro wynosił średnio 4,42 zł. Od tego czasu kurs spadł o ok. 10%, przy czym należy pamiętać, że kredyty są wypłacane nie po kursie średnim, a po kursie kupna, który banki zaniżają. W rezultacie możemy przyjąć, że przykładowy kredyt z tego okresu został wypłacony po kursie 4,29 zł. Obecnie, w kantorze internetowym można kupić euro po ok. 4 zł. Zysk z tytułu zmian kursowych wynosi więc 6,76%.   Sytuację osób, które zaciągnęły taki kredyt, najlepiej jednak pokazać porównując ją z tymi, którzy w tym samym czasie zadłużyli się w złotych. Przyjmijmy, że zobowiązanie zostało wypłacone w listopadzie 2011 r. w kwocie 300 000 zł na 30 lat. Ci, którzy wybrali euro, dotychczas zapłacili raty niższe w sumie o około 16 000 zł. Mimo że spłacali mniej, mają też mniejsze zadłużenie o około 25 000 zł. W sumie zyskali więc około 41 000 zł. Jest to efekt nie tylko spadku kursu euro, ale także stóp procentowych, które w Strefie Euro były znacznie niższe niż w Polsce.   Porównanie kredytu w PLN i EUR z listopada 2011 r. Kredyt w PLN Kredyt w EUR Różnica Suma zapłaconych dotychczas rat         64 024 zł           48 307 zł   15 717 zł Obecne zadłużenie       282 624 zł         257 652 zł   24 972 zł Kredyt na kwotę 300 000 zł na 30 lat , marża w PLN 1,25%, a w EUR 2% Opracowanie własne Expander Advisors Po przewalutowaniu rata wzrośnie o 19%   Zysk ten może być oczywiście wyższy, jeżeli kurs...

Więcej

Rynek pożyczkowy w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat bardzo się rozwinął. W obecnych czasach dużo łatwiej jest zaciągnąć kredyt ratalny na nowy telewizor, sprzęt AGD lub wakacje. Zawsze na początek zanim wybierzemy się do banku lub biura kredytowego warto policzyć jak będzie wyglądała nasza sytuacja finansowa gdyby rata kredytu wzrosła tzn. jak ta sytuacja wpłynie na domowe finanse. Ważne też abyśmy sprawdzili czy nie zalegamy z żadną zapłatą można to sprawdzić w Biurze Informacji Gospodarczej. Jeżeli nie wiemy jak to zrobić lub nie mamy na to czasu możemy być pewni, że zrobi to za nas instytucja finansowa, w której ubiegamy się o pożyczkę. Jak podaje portal financegold: W 2014 r. duże instytucje finansowe pobrały z Rejestru Dłużników ERIF, jednego z działających w Polsce biur informacji gospodarczej, prawie 180% więcej raportów o wiarygodności płatniczej swoich klientów niż jeszcze rok wcześniej. Warto zaznaczyć, że w ubiegłym roku odnotowano największą od lat sprzedaż produktów finansowych w Polsce. Wartość zaciągniętych kredytów konsumpcyjnych była o blisko 11% wyższa niż w 2013 r. Taki trend też powinien utrzymać się w 2015 r., patrząc chociażby na najniższy poziom stóp procentowych, które pośrednio wpływają na wysokość rat. Ale tutaj trzeba uważać, stopy kredytowe najprawdopodobniej powrócą do wyższych poziomów. Co oznacza, że wysokość comiesięcznej raty również może wzrosnąć. Dlatego też przed wzięciem kredytu warto się zastanowić, czy nasz domowy budżet udźwignie wzrost spłaty zobowiązania. Zadbaj o zdolność kredytową Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu konsumenckiego czy hipotecznego warto najpierw zatroszczyć się o swój domowy budżet. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy na pewno jesteśmy w stanie spłacić kredyt lub pożyczkę. Warunkiem niezbędnym do uzyskania kredytu posiadanie zdolności kredytowej. Jednak to nie wszystko. Banki i wiele firm pożyczkowych sprawdza wiarygodność płatniczą swoich klientów na podstawie danych z Biura Informacji Kredytowej oraz informacji znajdujących się w biurach informacji gospodarczej – jednym z nich jest Rejestrze Dłużników ERIF. – Instytucje finansowe korzystają z naszego wsparcia w procesie oceny zdolności kredytowej potencjalnego klienta. Przykładowo w 2014 r. instytucje z pozabankowego rynku pożyczek konsumenckich pobrały z Rejestru Dłużników ERIF prawie o 61% więcej raportów na temat wiarygodności płatniczej swoich klientów niż rok wcześniej – mówi Edyta Szymczak, Prezes Zarządu Rejestru Dłużników ERIF BIG S.A. – Warto sprawdzać, jakie informacje na nasz temat znajdują się w biurze informacji gospodarczej, zwłaszcza że raz na sześć miesięcy możemy dokonać takiego sprawdzenia bez żadnych opłat. Pobieranie raportów na własny temat powinno stać się standardową czynnością każdego z nas przed udaniem się po kredyt lub pożyczkę – dodaje Edyta Szymczak. Sprawdź się w biurze informacji gospodarczej W Polsce funkcjonują cztery biura informacji gospodarczej. Jeśli bank lub firma pożyczkowa znajdzie w bazie jednego z nich informację, że osoba...

Więcej
Finanse: Kredyt we frankach: fakty i mity

Finanse: Kredyt we frankach: fakty i mity


Napisane przez w dniu Kwi 24, 2015

W bieżącym roku temat „frankowych” kredytów  jest dość powszechny . Trudno się dziwić takiej sytuacji, ponieważ styczniowe umocnienie kursu franka spowodowało, że mnóstwo gospodarstw domowych posiadających kredyt w tej walucie odczuło to na własnej skórze. Analitycy jak i laicy dyskutują co było powodem takiej sytuacji i tak jak zawsze zbierając opinie słyszane w około nas trzeba odróżnić fakty od mitów. Na początku warto zwrócić uwagę na argumenty, który wyciągają zwolennicy masowego przewalutowania kredytów… Mit: za przewalutowanie kredytów zapłacą tylko banki Pomoc dla Frankowiczów miała polegać a tym, że tylko banki poniosą koszty przewalutowania. Pomysł ten posiada jedna zasadniczą wadę  i mówiąc krótko: jest to niemożliwe do zrealizowania. Dla osób znających podstawowe zasady rachunkowości, oczywisty wydaje się fakt, że po spadku księgowej wartości kredytów (na wskutek przewalutowania po niskim kursie), bank obniży swój zysk brutto lub odnotuje roczną stratę. W pierwszym wypadku spadnie kwota płaconego podatku dochodowego (CIT). Roczna strata banku spowoduje obniżkę podatku do zera i dodatkowo zostanie rozliczona w pięciu kolejnych latach. Rząd bardzo dobrze wie, że budżet poniesie około 19% kosztów związanych z preferencyjnym przewalutowaniem kredytów. Dlatego minister finansów bacznie obserwuje poczynania banków i KNF-u – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. W tym kontekście warto pamiętać, że sektor bankowy jest strategicznym płatnikiem podatku dochodowego. Od stycznia do listopada 2014 r. banki wpłaciły do budżetu państwa 3,77 mld zł. To 16% kwoty podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), którą fiskus miał zebrać minionym roku. Fakt: banki stosowały niedozwolone klauzule umowne Po kolejnych wyrokach sądów nie ma wątpliwości, że niektóre umowy kredytów waloryzowanych kursem franka były wadliwe. Poważnych błędów nie ustrzegły się również takie  instytucje jak mBank (dawny BRE Bank) i Millennium Bank. Nieprawidłowości dotyczyły ustalania kursów franka przy waloryzacji kredytu i przeliczeniu rat na złote (zobacz klauzule niedozwolone numer 3178, 3179 i 5743 z rejestru UOKiK). W obliczu coraz większej liczby pozwów indywidualnych i zbiorowych, banki nie unikną wypłaty odszkodowań dla „frankowców”. Sytuację sektora bankowego poprawia fakt, że grupa najbardziej aktywnych kredytobiorców na razie liczy kilka tysięcy osób. Mit: wszyscy zadłużeni we franku potrzebują pomocy Wyższe notowania franka wpłynęły na wydatki półmilionowej grupy rodzin. Nie oznacza to jednak, że wszyscy „frankowcy” znajdują się w dramatycznej sytuacji. Duże problemy ze spłatą swoich rat (opóźnienie powyżej 90 dni) ma mniej niż 2% osób zadłużonych we franku (dane BIK). Sytuację „frankowców” poprawia fakt, że dochody ponad 90% z nich są wyższe od krajowej średniej (zobacz marcowy raport NBP o inflacji). W kwietniu praktycznie wszystkie raty osób posiadających kredyt we frankach powinny wrócić do poziomu z końca 2014 r. (m.in. dzięki bardzo niskim notowaniom LIBOR-u). Zdecydowanie większym problemem niż wysokość rat, jest aktualny poziom zadłużenia osób, które podpisały umowę kredytową w 2007 r. lub 2008 r....

Więcej

Zarówno kredyt gotówkowy jak i hipoteczny bywa dość poważnym obciążeniem miesięcznych budżetów. Dlatego też kiedy w nasze ręce wpadnie dodatkowa kwota gotówki pierwsza myśl jaka pojawia się w naszej głowie to:  Czy nie nadpłacić bądź całkowicie nie spłacić naszego zobowiązania? Jednak czy to dobry pomysł? Trzeba się nad tym poważnie zastanowić. Oczywiście dość istotnym faktem jest czy do spłacenia mamy kredyt gotówkowy cz hipoteczny, gdyż te drugie z reguły są dużo wyższe i zaciągane na zdecydowanie dłuższy czas niż gotówka. Jak podaje portal financegold: Kredyt gotówkowy charakteryzuje koszt wyższy od innych rodzajów kredytów, jak np. kredyt samochodowy czy kredyt hipoteczny. Aktualnie jego maksymalne oprocentowanie może wynosić nawet 10 proc. Do tego dochodzą opłaty, w tym prowizja, która w zależności od banku może wahać się od 1 do nawet 15 proc. Zależy ona najczęściej od okresu kredytowania (tzn. na jak długo bierzemy kredyt) – im dłuższy okres kredytowania, tym wyższa prowizja. Maksymalny okres kredytowania może wynieść nawet 150 miesięcy, choć w większości banków nie przekracza on 120 miesięcy. Jeśli oprocentowanie naszego kredytu jest wysokie, warto go nadpłacać. Zwłaszcza, że zyskujemy dzięki temu podwójnie. Rata kredytu składa się z części odsetkowej i kapitałowej. Nadpłacając kredyt, zmniejszamy pożyczony kapitał, co wpływa jednocześnie na zmniejszenie części odsetkowej. W przypadku kredytów gotówkowych umowy zawierane pomiędzy bankiem a klientem nie regulują warunków nadpłaty lub wcześniejszej spłaty pożyczki, a to oznacza, że dysponując większą ilością gotówki, można ją zawsze przeznaczyć na spłacenie kredytu. Taka decyzja nie wiąże się zatem z żadną dodatkową opłatą, której może od nas zażądać bank. Dla pewności jednak, podpisując umowę kredytową, należy dokładnie sprawdzić jej warunki i porozmawiać na ten temat z doradcą. Wyjaśnień może udzielić też pracownik sieci pośrednictwa finansowego, takiej jak Idea Expert, który zna zapisy stosowane w wielu umowach różnych banków. Jeżeli już podejmiemy decyzję o tym, że chcemy nadpłacić lub wcześniej spłacić kredyt, należy udać się do oddziału banku i upewnić się czy taka jednorazowa nadpłata nie wymaga dodatkowych oświadczeń ze strony klienta. Zazwyczaj wystarczy wypełnić dyspozycję o nadpłacie kredytu zawierającą informację, czy nadpłacona kwota spowoduje obniżenie raty czy skrócenie okresu kredytowania. Dużo bardziej skomplikowana jest sytuacja w przypadku nadpłaty lub wcześniejszej spłaty kredytów hipotecznych, zwłaszcza tych w walutach obcych. Obecna sytuacja na rynku kredytów i rynku walutowym sprawia, że wcześniejsza spłata lub nadpłata kredytu hipotecznego korzystana jest w zasadzie jedynie w przypadku posiadaczy kredytów złotówkowych. Dlaczego? Kredyty walutowe to w ogromnej większości kredyty udzielane we frankach szwajcarskich. Z danych KNF na koniec III kwartału 2014 wynika, że ich udział w kredytach hipotecznych wynosił 37 proc. Biorąc więc pod uwagę aktualny wysoki kurs szwajcarskiej waluty, nadpłata lub wcześniejsza spłata pożyczki generuje stratę wynikającą z różnicy kursowej pomiędzy kursem po...

Więcej

Drukarka 3D Velleman Vertex 3D (K8400)
 już u nas w sprzedaży i po testach! Już niedługo kolejny wpis o naszej procedurze testowej nowych rozwiązań 3D i jakie warunki drukarka 3D musi spełniać aby znalazła się w naszej ofercie dystrybutorskiej! My jesteśmy z niej bardzo zadowoleni- cena, jakość na bardzo dobrym poziomie. Nasz kierownik do spraw technicznych złożył ją w niecałe 8 godz. Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog/55-velleman-vertex-3d-k8400-juz-w-sprzedazy Data dodania: 2015-04-24...

Więcej

Zmiany które mają niedługo się pojawić w programie MdM oraz nowe limity cenowe, są dobra okazją aby przyjrzeć się dokładniej programowi, ale od innej strony. W opinii większości jedynym zadaniem programu jest wsparcie i pomoc młodym ludziom w zakupie własnego mieszkania. Może warto rozpatrzyć ten aspekt w kontekście gospodarczo-społecznym? Jak wiemy Polska zmaga się z problemami demograficznymi, które są faktem, a nie jedynie spekulacją. Za taki stan rzeczy odpowiada w pewnej mierze sytuacja w Polsce, a mianowicie brak mieszkań oraz niepewna sytuacja na rynku pracy nie zachęca do zakupu własnego mieszkania. Powstanie programu może wpłynąć korzystnie na tworzenie miejsc pracy oraz łatać dziurę mieszkaniową. Koniecznym warunkiem jest to, że program będzie nadal wspierał powstawanie nowego budownictwa. Szukasz najlepszego kredytu w Oławie. Przyjdź do nas Kancelaria Finansowa Kompensor.pl bezpłatne doradztwo kredytowe. Oława ul. Brzeska 26/4. Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. Jak podaje portal financegold: Zgodnie z danymi przekazanymi przez GUS do Eurostatu, mamy obecnie najniższy deficyt budżetowy od 2007 roku (3,2% PKB). Również poziom zatrudnienia jest na satysfakcjonującym poziomie. Odnosząc się do danych Eurostatu, stopa bezrobocia w Polsce spadła do 7,8%, co stanowi najlepszy wynik od 2009 roku. Radzimy sobie na tym polu lepiej niż inne kraje europejskie, gdzie średnia wynosi 10,1%. Branża budownictwa i gałęzie pokrewne mają w tym swój duży udział. Jak zapewnia Polski Związek Firm Deweloperskich, wsparcie budownictwa to jednocześnie działanie na rzecz poprawy sytuacji na rynku pracy. Według analiz naukowych, około 100 osób zatrudnionych bezpośrednio w budownictwie tworzy od 200 do 300 miejsc pracy w branżach pokrewnych. W latach 2010-2012 sektor budownictwa, po uwzględnieniu powiązań z innymi gałęziami gospodarki, generował średniorocznie ok. 13,5% PKB i zapewniał 2,5 mln miejsc pracy (15,4% pracujących ogółem). Szczególnie istotne jest znaczenie tej gałęzi w mniejszych miastach i miejscowościach, gdzie znaczna część społeczności utrzymuje całe rodziny z pracy na budowie. Pamiętajmy, że w Polsce jest wiele miejsc, w których trudno o stałe zatrudnienie. Zmniejszenie liczby powstających inwestycji z pewnością będzie miało negatywne skutki dla osób pracujących w budownictwie i branżach pokrewnych (firmy wykończeniowe; producenci farb, ceramiki itp.) W całym dyskursie o rozszerzeniu obowiązywania programu Mieszkanie dla Młodych na rynek wtórny, nie należy zapominać o jeszcze jednym, ważnym aspekcie. Od lat borykamy się z deficytem mieszkań. Według różnych danych w Polsce brakuje od 700 tys. do nawet 2 mln mieszkań, zatem działania państwa powinny mieć na uwadze konieczność powstawania nowej tkanki miejskiej. Jeśli przestaniemy budować na dotychczasową skalę, to staną się one niebawem niemal dobrem luksusowym, a na takie mało kogo będzie stać. Oceniając MDM pamiętajmy, że im większa liczba lokali na rynku, tym lepszych cen mogą spodziewać się kupujący. Jeśli rynek zaleją nowe mieszkania, to ich cena automatycznie spadnie. Zatem na rozwoju rynku...

Więcej
Rozwiązania 3D: Zaczarowany ołówek 3D

Rozwiązania 3D: Zaczarowany ołówek 3D


Napisane przez w dniu Kwi 22, 2015

3DOODLER- długopis, który bez wątpliwości możemy nazwać ,,zaczarowanym ołówkiem” .Podbił on serca tysięcy użytkowników na całym świecie. Jest to urządzenie, które działa tak samo jak drukarka 3D. Gdy spojrzymy na niego z zewnątrz wydaje się być bardzo prostym projektem, łatwym w użyciu, genialnym rozwiązaniem 3D. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia. Długopis 3D umożliwia nam rysowanie w przestrzeni przy użyciu tworzyw takich jak ABS lub PLA. Różnice między tworzywami, których można użyć do rysowania przestrzennego są znaczące. ABS jest matowy podczas gdy PLA ma gładką, błyszcząca powierzchnię. Kolory w ABS są mało intensywne w przeciwieństwie do PLA z którego możemy wydobyć fantastycznie nasycone barwy. Podczas rysowania tworzywo ABS wydziela specyficzny zapach, typowy dla topionego plastiku. PLA w porównaniu do ABS nie wydziela niemiłego zapachu, niektóre filamenty wręcz ładnie pachną. produkowane jest na bazie mączki kukurydzianej. Wyborem początkujących użytkowników długopisu 3D. którzy rozpoczynają swoją przygodę z nim, będzie za pewne tworzywo ABS, które nie przyczepia się do papieru bądź powierzchni pod nim oraz jest bardzo elastyczne. Natomiast PLA w odróżnieniu do ABS przyczepia się do metali i szkła.   3DOODLER jest doskonałym narzędziem pracy oraz rozwija kreatywność u dzieci. Jest fantastycznym akcesorium, które może być wykorzystywane przez szkoły, przedszkola, gimnazja jako alternatywa zajęć plastycznych lub technicznych .Dzięki temu urządzeniu można tworzyć rzeźby, zabawki, prototypy oraz wszelakie trójwymiarowe kształty. Sprawdza się również jako przyrząd pracy dla dorosłych. Korzystają z niego m.in. projektanci przy ozdabianiu swoich kreacji, artyści przy tworzeniu pejzaży, architekci wnętrz oraz tzw. ,,złote rączki” przy naprawianiu popsutych plastikowych części.   Długopis 3D staje się powoli niezastąpionym przyrządem pomagającym w naszych codziennych problemach domowych. Jest pomysłem na zabawę i rozwijanie kreatywności u Twojego dziecka. Warto pamiętać, iż jest to nowy produkt, którego nie można porównywać, np. do tradycyjnej plasteliny bądź innego produktu plastycznego. Dzięki niemu możesz rozwinąć pasję u swojej pociechy poprzez możliwość ,,rysowania’’ trójwymiarowych obiektów. Może być również doskonałym prezentem, w pełni bezpiecznym dla bliskiej osoby. Specjalizowanym dystrybutorem rozwiązań 3D w Polsce, w którym można zakupić 3DOODLER jest firma iGo3D. Jest ona oddziałem firmy iGo3D Niemcy, która jest liderem dystrybucji rozwiązań 3D.   Data dodania: 2015.04.22...

Więcej

Jak się obawiano wzrost wymaganego wkładu własnego nie przyniósł znaczącego spowolnienia sprzedaży mieszkań. Rekordowo niskie stopy procentowe zachęcają do zakupu nieruchomości, na co wpływ mają również wyższe limity w programie MdM. Na niektórych rynkach to ten fakt jest głównym impulsem do wzrostu sprzedaży. Widzimy powiązania między kondycją i popytem na rynku mieszkaniowym, a wysokością stóp procentowych. Po decyzji RPP wynika, że rekordowo niskie stopy procentowe utrzymają się jeszcze przez jakiś czas, a może nawet jeszcze spadną jak przewidują niektórzy analitycy. W związku z tym popyt na rynku mieszkaniowym powinien się utrzymać bądź wzrosnąć. Aktualne jest bardzo dobry moment na podjęcie decyzji dotyczącej zakupu własnego mieszkania, ponieważ stopy procentowe są bardzo niskie, a do tego w programie MdM weszły korzystne zmiany. Trzeba przyznać, że nie każdy jest na bieżąco z szeroką ofertą Banków, a wzięcie kredytu hipotecznego to poważna sprawa, więc warto zasięgnąć porady specjalisty w tej dziedzinie Jeżeli więc Myślisz  o własnym mieszkaniu  lub marzysz o budowie domu w Oławie? Zastanawiasz się jakie rozwiązanie finansowe wybrać? W Naszej Kancelarii Finansowej Kompensor.pl w Oławie porównamy dla Ciebie produkty istniejące na rynku i dobierzemy najlepszą ofertę do Twoich potrzeb. Pomożemy również w kompletowaniu dokumentacji i będziemy czuwać nad całym przebiegiem analizy kredytowej od wypełnienia wniosku kredytowego aż do jego uruchomienia. W związku z tym, że Nasze doradztwo jest bezpłatne warto skorzystać z naszej oferty. Źródło: http://kompensor.pl/ruch-w-nieruchomosciach-najlepszy-kredyt-w-olawie-pomozemy-ci-go-wybrac/ Data dodania: 2015.04.21...

Więcej

W trakcie V dni druku 3D – imprezy po raz kolejny organizowanej w Kielcach – można było przyjrzeć się całemu repertuarowi technologii, innowacyjnych rozwiązań i producentów. Były maszyny SLS, SLA (tak oparte na rzutnikach DLP jak i wykorzystujące Galvo laserowe)  i – oczywiście – najliczniej reprezentowana technologia, FFF. W tej kategorii przyjrzeć się można było maszynom dużych producentów, takich jak Ultimaker, Zortrax czy ZMorph i porównać z osiągnięciami innych „mniejszych” marek. Przyznać trzeba – konkurencja jest bardzo ostra. Niewprawnemu oku takie porównanie da niewiele, jednak daje się zaobserwować pewne trendy charakteryzujące te produkty, wyróżniają się na plus. Przede wszystkim – skok w jakości stosowanych prefabrykatów. Metryczne pręty gwintowane „z Castoramy”, stosowane w osi Z powoli zastępowane są przez znacznie precyzyjniejsze pręty z gwintem trapezowym czy nawet śruby kulowe. Upowszechniają się rozwiązania autokalibracji maszyn – z lepszym lub gorszym rezultatem ale bezsprzecznie jest to krok w dobrą stronę. Wiele rozwiązań eksploruje różne podejście do kinematyki maszyn – jednym z ciekawszych jest układ Delta i drukarka Gaja Multitool.     Znacznym zmianom ulegają też niewidoczne gołym okiem, kluczowe dla poprawnej i wydajnej pracy, elementy – elektronika. Podczas gdy część producentów ciągle opiera swoje rozwiązania na Opensourceowych sterownikach coraz częściej pojawiają się dedykowane układy elektroniczne. Podobnie ma się sprawa z oprogramowaniem. W tym drugim przypadku z bardzo mieszanymi rezultatami. Daje o sobie znać pośpiech z jakim firmy konkurują o rynek. Warto chyba jeszcze trzymać się sprawdzonych rozwiązań, takich jak Cura, Slic3r, Kisslicer czy Simplify3D. Pozorna łatwość obsługi bywa okupiona odizolowaniem użytkownika od możliwości ustawienia istotnych dla danego wydruku parametrów.      Uwadze nie umknęły inne technologie wydruku – ekstremalnie precyzyjne (jednak dość powolne, chociaż i to ulega już zmianom) maszyny Form1 Plus, B90 Creator czy DWS Systems DigitalWax. W końcu zaprezentowane zostały wydruki Sinterit – polskiej inicjatywy mającej na celu skonstruowanie drukarki działającej na zasadzie laserowego stapiania materiału.     Rynek ulega szybkiej dywersyfikacji – powoli odchodzi w zapomnienie mit o możliwości wydrukowania „wszystkiego” na dowolnej drukarce 3D. Niektóre maszyny są dobre do konkretnych zastosowań a nie sprawdzą się w innych. W tych klasach, czy podgrupach, wyraźnie dają o sobie znać liderzy. Miło jest obserwować, że wraz ze wzrostem jakości maszyn i wydruków rośnie też świadomość nabywców. Tak odnośnie tego czego mogą się spodziewać po maszynie pracującej w określonej technologii jak i tego czego powinni od niej oczekiwać. Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog/52-technologiczne-podsumowanie-dni-druku-3d-w-kielcach Data dodania: 2015.04.24 13:52...

Więcej
Finanse: Młodzi ruszyli po dopłaty

Finanse: Młodzi ruszyli po dopłaty


Napisane przez w dniu Kwi 20, 2015

Po pierwszym kwartale roku 2015 okazuje się, że po dopłaty do kredytów mieszkaniowych w programie Mieszkania dla Młodych poszło więcej pieniędzy w porównaniu do całego ubiegłego roku. W roku 2015 młodzi ludzie kupujący swoje pierwsze mieszkania otrzymali wsparcie od rządu w kwocie 715 mln zł. Jak podaje Bank Gospodarstwa Krajowego, po pierwszych trzech miesiącach roku 2015 na dopłaty zarezerwowane zostało już 220 mln zł z tych środków. Kwota ta jest większa niż suma wydana na obsługę programu w ciągu całego 2014 roku. Od stycznia do marca 2015 roku do czternastu banków które uczestniczą w programie wpłynęło zdecydowanie więcej wniosków o kredyt z dopłatą niż w tym samym okresie w roku 2014. Nie wykluczone, że w połowie roku chętnych może jeszcze przybyć. Wtedy też mają się zmienić przepisy przyznawania dopłat . Zmiany polegać mają na tym, że osobom z dwójką dzieci zamiast 15% Państwo dopłacić ma 20%, z kolei rodziny posiadające co najmniej troje dzieci mogą liczyć, aż na 30% dofinansowania do kredytu. Limity w MDM bez większych zmian Z początkiem kwietnia zmianie uległy cny za metr, decydujące o tym czy mieszkanie kwalifikuje się do programu. Trzeba powiedzieć, że w większości głównych miast zmiany były tylko kosmetyczne np. w Poznaniu o Krakowie wzrost cen był symboliczny a we Wrocławiu i Katowicach odrobinę większy. Najwięcej na zmianie limitów zyskał Olsztyn a straciła Łódź gdzie obniżony o 4% próg cenowy znacząco zmniejszył liczbę mieszkań kwalifikujących się do programu MdM. Jeżeli chodzi o Warszawę to limity ceny w programie prawie się nie zmieniły, aby móc skorzystać z dopłaty trzeba znaleźć mieszkanie w cenie do 6588 zł/mkw. Dopłata zastąpi wkład własny do kredytu W tym roku program MdM cieszy się większym zainteresowaniem, być może również ze względu na minimalny, wymagany wkład własny jaki trzeba posiadać. Okazuje się, że dopłata może zastąpić obowiązkowy minimalny wkład własny w wysokości 10% przy zaciąganiu kredytu. Jest to ważna informacja dla osób nie posiadających zgromadzonych środków, gdyż program otwiera szansę zakupu własnego mieszkania. Trzeba również przyznać, ze osoby planujące pożyczyć na mieszkanie mają w tym momencie bardzo dobre warunki. Oprocentowanie kredytów jest w tym momencie najniższe w historii.Z początkiem roku 2015 pojawiało się pytanie czy obowiązkowy wkład własny w wysokości 10% nie spowoduje odłożenia zakupu mieszkania na czas zebrania funduszy . W rzeczywistości okazało się, że nie miało to większego wpływu i że chętnych na mieszkania na ubyło. Ponad 600 tys. zł kredytu przy średniej pensji krajowej Nie dość, że kredyty są teraz rekordowo tanie to również bardziej dostępne. W porównaniu do kilku lat wstecz kredytobiorcy płacą teraz niższe raty miesięczne, co powoduje, że mogą otrzymać wyższe kwoty kredytu.Osoba, która otrzymuje średnie wynagrodzenie w kwocie 2814 zł netto może...

Więcej

Druk 3D z uwagi na bardzo szybki postęp technologiczny oraz rosnącą listę potencjalnych zastosowań staje się co raz bardziej popularny i wykorzystywany zarówno komercyjnie jak i w domu. Dostępne na rynku urządzenia w zależności od stopnia złożoności, zastosowanych rozwiązań, są w stanie drukować dowolne obiekty – modele, w bardzo wysokiej jakości. Sam wydruk nie jest już praktycznie niczym ograniczany , w Internecie istnieje wiele potężnych platform oferujących wszelkiego rodzaju modele do wydruku na niemalże każdej drukarce. Tworzenie modeli 3D realizowane może być na kilka sposobów: projektowanie modeli przez grafików, przy użyciu specjalnego oprogramowania, korzystanie z dostępnych prostych modeli 3D, skanowanie modeli przy użyciu skanerów 3D. Ten trzeci punkt – czyli skanowanie 3D i skanery 3D, przy zastosowaniach bardziej skomplikowanych i komercyjnych stają się praktycznie niezbędne. Powstają już drukarki z wbudowanym skanerem 3d, co raz to nowsze, doskonalsze modele wypuszczane są na rynek. iGo3D Polska w ofercie posiada Sense Scanner. Pozwala on na odwzorowywanie różnych elementów, postaci, modeli. W bardzo krótkim czasie możemy zeskanować członka rodziny, psa, kubek czy też jakiś prototyp.  Jednakże nie nadaje się on do skanowania śrubek czy też bardzo małych elementów. Skanery 3D odwzorowują  bardzo precyzyjnie nawet najdrobniejsze detale. Aktualnie skanery 3D znajdują zastosowania między innymi  w procesie prototypowania, do odtwarzania detali i oprzyrządowania technicznego, do przeprowadzania analiz zużycia narzędzi, do precyzyjnej kontroli jakości produkcji oraz kontroli geometrycznej modelu a także w fazie tworzenia projektów inżynierskich. W zastosowaniach domowych pozwalają w krótkim czasie na odwzorowanie obiektów codziennego użytku, zabawek, gadżetów, drobnych akcesoriów a następnie ich wydruk, bez konieczności umiejętności posługiwania się skomplikowanym oprogramowaniem 3D.   Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog/51-skanery-3d-praktycznie-niezbedne Data dodania: 2015.04.24  13:55...

Więcej

W styczniu br. firma Ultimaker lider w produkcji drukarek 3D zaprezentował dwa nowe modele drukarek z rodziny Ultimaker 2. Pierwsza z nowości to model mniejszy od obecnego Ultimaker 2 – Ultimaker 2 GO. Urządzenie poza zmniejszonym obszarem roboczym i brakiem podgrzewanego stołu zachowuję parametry techniczne bazowego modelu Ultimaker 2. Model GO ma z powodzeniem pełnić funkcję bardzo mobilnego urządzenia 3D. Kolejna nowość to model większy od Ultimaker 2. Urządzenie o nazwie Ultimaker 2 EXTENDED zapewnia obszar roboczy wydruku:230 mm x 225 mm x 305 mm. Cała aktualna rodzina drukarek Ultimaker to bardzo szybkie i precyzyjne urządzenia. Dzięki nowemu kontrolerowi, przyspieszeniu elementów ruchomych została zoptymalizowana pod kątem szybkości druku (do 300 mm/s), zachowując wysoką jakość. W 2012 roku ta drukarka została okrzyknięta jako „najdokładniejsza i najszybsza”. Specjalny kontroler Ultimaker UltiController został wyposażony w gniazdo kart SD, dzięki któremu można drukować bezpośrednio z karty pamięci, co sprawia, że urządzenie nie musi stać obok komputera. Urządzenia posiadają solidne, przystosowane do transportu obudowy. iGo3D Polska zaprezentuje nowe drukarki na dniach druku w Kielcach 11-12.03.2015 Główne cechy Ultimaker 2 GO: Ultraszybki: prędkość 30 -300 mm / s Super rozdzielczość: do 0,02 mm (20 mikronów) Wielkość obudowy: 258 mm x 250 mm x287,5 mm Obszar roboczy: 120 mm x 120 mm x 115 mm Wydruki: ABS, PLA, Laywood, Laybrick Proste, swobodne drukowanie z kart SD, kompatybilny kontroler LCD Kompatybilność z Mac i PC Niskokosztowa i łatwa konserwacja Przenośny Darmowe oprogramowanie Cura   Główne cechy Ultimaker 2 EXTENDED: Ultraszybki: prędkość 30 – 300 mm / s Super rozdzielczości: do 0,02 mm (20 mikronów) Wielkość obudowy: 357 mm x 342 mm x 488 mm Obszar wydruku: 230 mm x 225 mm x 305 mm Wydruki z: ABS, PLA, Laywood, Laybrick Proste, swobodne drukowanie z kart SD, kompatybilny kontroler LCD Kompatybilność z Mac i PC Niskokosztowa i łatwa konserwacja Przenośny Darmowe oprogramowanie Cura     Źródło: https://www.igo3d.com.pl/blog/50-nowa-drukarki-z-serii-ultimaker2 Data dodania: 2015.04.24...

Więcej

W związku z przyszłorocznym zniesieniem Bankowego Tytułu Egzekucyjnego banki nie będą już uprzywilejowane w obszarze sądowego dochodzenia spłaty zaległych kredytów. Jest również druga strona medalu, gdyż trzeba się liczyć, że banki będą szukały innych sposobów na odzyskanie długów. Nie wykluczone, że sposoby te będą równie skuteczne jak BTE lecz mogą generować wyższe koszty, co zapewne zostanie przerzucone na klientów. Rezultatem takiego stanu rzeczy może być sytuacja, że pożyczanie pieniędzy z banku może stać się zarówno droższe i trudniej dostępne. Jak orzekła Trybunał Konstytucyjny – Bankowy Tytuł Egzekucyjny jest niezgodny z konstytucją. Z jednej strony to dobra informacja, jednak może mieć również negatywne konsekwencje. Plusem jest to, że zanim sąd wyda komornikowi pozwolenie na działanie, dłużnik w końcu będzie mógł zaprotestować. Zdarzają się sytuacje, w których bank niesłusznie domaga się spłaty np. w sytuacji gdy ktoś ukradł dane osobowe i zaciągnął kredyt podszywając się pod kogoś kim nie jest. W tym przykładzie zapisy BTE sprawiają, że dopiero od komornika dowiedzielibyśmy się o toczącym przeciwko nam postępowaniu egzekucyjnym. Zawsze oczywiście mamy prawo do złożenia odwołania w sądzie. Jednak trzeba pamiętać, że zanim nasze odwołanie zostałoby rozpatrzone komornik mógłby sprzedać już część naszego majątku. Z kolei druga strona medalu pokazuje, że konsekwencją wycofania BTE, może być wymaganie ze strony banków do podpisywania weksla in blanko od osób zaciągających kredyt. Jeżeli chodzi o hipotekę banki mogą domagać się złożenia oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji u notariusza, a to już dodatkowe koszty, które zapewne zostaną przerzucone na klienta. Innym minusem jest możliwość podniesienia przez banki kosztów kredytu, ze względu na trudniejsze niż dotychczas odzyskiwanie pieniędzy od niesolidnych dłużników. Trzeba jednak podkreślić, że na dany moment trudno jest przewidzieć jakie będą faktycznie konsekwencje zniesienia BTE. Jednego możemy być pewni, że uchwalone zostaną nowe przepisy w miejsce już nieaktualnych. Od kształtu nowych przepisów będzie zależało, czy pożyczki zdrożeją czy też nie. Im większe prawdopodobieństwo wystąpienia problemów z odzyskaniem należności przez banki tym wyższe będą koszty kredytu. Ta sytuacja z kolei przełoży się na trudniejszy dostęp do kredytu, ponieważ aby go otrzymać trzeba będzie zarabiać więcej aby mieć środki na pokrycie wyższych opłat czy odsetek. W najgorszym przypadku może się okazać, żę część potencjalnych klientów o niskich dochodach bądź nie-najlepszej historii kredytowej nie otrzymają kredytu bez poręczyciela. Innym minusem może okazać się wypchnięcie takich klientów do firm pożyczkowych, ale miejmy nadzieje, że do takiej sytuacji nie dojdzie. Źródło:  http://kompensor.pl/kredyty-moga-stac-sie-trudniej-dostepne-i-drozsze/ Data dodania: 18.04.2015 godz....

Więcej

Dużym zaskoczeniem dla osób chcących wziąć kredyt hipoteczny jest informacja, że należy posiadać środki na wkład własny (teraz obowiązkowy minimum 10% wartości nieruchomości), trzeba udokumentować swoje dochody oraz liczyć się z kosztami związanymi z samym zakupem nieruchomości i zaciągnięciem kredytu. Koniec końców kiedy spełnimy wszystkie warunki do złożenia wniosku, następuje długie tygodnie oczekiwania na decyzję banków. W praktyce wygląda to tak, kalkulacja możliwości kredytowych chociaż nie zawsze, dalej szukanie wymarzonego mieszkania i na końcu wizyta w banku lub u doradcy finansowego, który ma nas wspomóc w realizacji celu czyli zakupu własnego lokum,a tym samym spełnieniu marzeń. Prawda jest taka, że aby wziąć kredyt trzeba mieć pieniądze i tu pojawia się pierwsze rozczarowanie, że nie wystarczy podjąć niejednokrotnie życiową decyzję o zaciągnięciu kredytu. Np. na zakup własnego mieszkania o wartości 220 tys w zależności czy jest ono nowe czy używane należy się liczyć z kosztem na poziomie 25 tys. zł -30 tys. zł Na koszty transakcyjne i kredytowe trzeba przeznaczyć około 6-9 proc. wartości nieruchomości Trzeba liczyć się z tym, że koszty około kredytowe oraz z wiązane z transakcją zakupu mogą być na poziomie od 6 do 9 proc ceny nieruchomości. Klienci kupujący mieszkanie na rynku wtórnych muszą się liczyć, że trzeba będzie zapłacić prowizje dla agentów nieruchomości ( przeważnie około 2-3 proc wartości nieruchomości plus VAT). Mało kto jednak wie, że oprócz wyżej wymienionych kosztów trzeba zapłacić 2 proc. wartości nieruchomości podatku do Urzędu Skarbowego (PCC – podatek od czynności cywilnoprawnych). Podatek ten trzeba zapłacić zawsze przy zakupie mieszkania na rynku wtórnym i zawsze płaci go kupujący. Przy zakupie mieszkania od dewelopera nie ma PCC, za to są dość wysokie koszty notarialne. Już umowę przestępną należy podpisać w formie aktu notarialnego i dodatkowo zapłacić za jej trzy wypisy.Ze względu na dużą szczegółowość informacji zawartych w umowie zakupu nowego mieszkania, akty liczą nawet po kilkadziesiąt stron. Plusem jest to, że opłata notarialna jest dzielona na pół z deweloperem. Umowa zakupu również musi być bezwzględnie w formie aktu notarialnego czy kupujemy mieszkanie z rynku pierwotnego czy wtórnego. Konieczna jest większa ilość wypisów , a notariuszowi trzeba już zapłacić pełną kwotę za usługę. Następne wydatki powiązane z zaciągnięciem kredytu. Rzadko który bank w obecnych czasami pożycza pieniądze bez prowizji. Tutaj należy liczyć się z kosztem na poziomie 2-3 proc. wartości od pożyczanej kwoty. 10 proc. na wkład własny Od początku roku 2015 obowiązkowe jest posiadanie wkładu własnego w wysokości 10 proc. ceny nieruchomości. Aby zminimalizować koszty związane z wkładem własnym warto poszukać Banku który ma dobrą ofertę i niską prowizję i tu warto wspomóc się doświadczeniem doradcy kredytowego, który przygotuje i przedstawi nam najlepszą ofertę oraz pomoże przejść przez cały proces kredytowy,...

Więcej
outlux.pl

outlux.pl


Napisane przez w dniu Kwi 12, 2015

Pracowniczy Klub Zakupowy Outlux.pl. W obecnym świecie nieustannie toczy się gra rynkowa pomiędzy kupującymi i sprzedającymi. Naszym zadaniem jest pomóc obu stronom tego procesu, dlatego stworzyliśmy unikalną platformę, dzięki której trafiają Państwo do starannie dobranej i zamkniętej grupy odbiorców, tworzących swoisty krąg zaufania: tutaj nikt nie trafia z przypadku. każdy członek klubu jest weryfikowany i akceptowany przez osobę nadzorującą sprzedaż. informacja o użytkowniku nie jest publiczna. dedykowana oferta produktowa nie jest dostępna w Internecie. Naszym zadaniem jest grupowanie potrzeb użytkowników oraz bezpośredni kontakt z dostawcą, aby weryfikować atrakcyjność oferty. Pomagamy także znaleźć właściwych potencjalnych klientów. Z myślą o wysublimowanych gustach i ściśle określonych potrzebach naszych odbiorców, oferujemy wyróżnionym klientom dobra i usługi zwłaszcza znanych producentów. Precyzyjny profil każdego klienta, otwiera nam drogę do stworzenia unikalnych ofert wyprzedażowych. Nasi klienci mogą jednocześnie cieszyć się doskonałą jakością obsługi oraz atrakcyjną ceną. Natomiast naszych dostawców ucieszy bezpośredni dostęp do trafnie dobranej grupy odbiorców. Platforma Outlux.pl jest kwintesencją strategii WIN-WIN, gdzie wszystkie strony procesu zakupu i sprzedaży odnoszą szereg wymiernych korzyści… Outlux – unikalne i niepowtarzalne możliwości: Nowy i zamknięty kanał zakupowy, Innowacyjne sposoby zakupów, Znane marki, Konkurencyjne ceny, Spersonalizowane oferty, Testy nowości rynkowych – zostań ambasadorem marki Precyzyjne kampanie marketingowe Wymiany opinii z innymi użytkownikami, Wspólne zakupy grupowe.  Dołącz do Outlux Jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem Twojego zespołu pracowniczego do klubu Outlux, aby korzystać z niepowtarzalnych ofert zakupowych w ramach systemu motywującego – prosimy o kontakt z naszym biurem. Jeżeli jesteś producentem lub dystrybutorem z dowolnej branży konsumenckiej i jesteś zainteresowany nowym kanałem sprzedaży swoich produktów – prosimy o kontakt z naszym biurem. Zapraszamy i życzymy udanych zakupów, z poważaniem zespół Outlux.pl...

Więcej